„Będzie gorąco i burzowo, z silnym wiatrem w górach, uważajcie na gwałtowne zjawiska” – ostrzegają synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej na oficjalnym profilu na Facebooku. W trakcie burz można się spodziewać ulew, gradu i silnych podmuchów.
Pogoda będzie skomplikowana. Wszystko przez Thomasa
Rano najcieplejszą miejscowością była Bielsko-Biała, gdzie o godz. 8:00 zanotowano 24,8 st. C. W tej samej miejscowości mieliśmy do czynienia z nocą tropikalną – po zachodzie słońca temperatura nie spadła poniżej 23,4 st. C.
W ciągu dnia będzie znacznie cieplej, szczególnie na południowym wschodzie. Tam można się spodziewać upału dochodzącego do 33 stopni Celsjusza. Gorąco będzie również na wschodzie i Mazowszu, gdzie upał sięgnie 31-32 stopni.
Bardzo ciepło będzie również w pozostałych miejscach kraju: w centrum do około 27 stopni. Najchłodniej na zachodzie – tam w ciągu dnia nie będzie więcej niż 20-22 stopni.
Upał nie będzie jedynym groźnym zjawiskiem w piątek. Ponieważ pogodę u nas będzie kształtować niż Thomas, czeka nas również sporo zmian. Wrócą burze z ulewami oraz porywistym wiatrem.
Gdzie jest burza w piątek? Pogoda może zaskoczyć
Najspokojniej w piątek będzie na południowym wschodzie i na wschodzie kraju. Tam panować będzie niewielkie zachmurzenie. W innych rejonach niebo nie będzie tak pogodne i trzeba się liczyć z silniejszym zachmurzeniem oraz przelotnym deszczem i burzami.
Od rana strefa opadów i możliwych burz wkroczy znad Czech w rejon Dolnego Śląska i potem na północ, w stronę Wielkopolski i Ziemi Lubuskiej. Tam w piątek burz będzie najwięcej. W ciągu godziny może spaść do 10-15 litrów wody na metr kwadratowy, a tam, gdzie burze utrzymają się dłużej, suma opadów może lokalnie sięgnąć nawet 30-40 litrów. Miejscami może popadać grad.
Po południu słabe burze mogą występować w całym pasie ciągnącym się od Pomorza i Kujaw przez Wielkopolskę, Ziemię Lubuską po Dolny Śląsk.
W strefie burzowej trzeba również uważać na mocne podmuchy wiatru, osiągające do około 70 km/h. Najsilniej powieje w górach: w Sudetach do 70 km/h, w Beskidach do 80 km/h, a w Tatrach do 100 km/h.