Chodzi o sprawę zakupu i używania systemu szpiegującego, który prokuratura Zbigniewa Ziobry i Bogdana Święczkowskiego zakupiła w listopadzie 2020 rok. Według ustaleń izraelskiego dostawcę systemu – NSO Group, który opracował także oprogramowanie Pegasus – wybrano bez przetargu. Używanie systemu Hermes wymagało opłacania abonamentu. Przez kilka lat suma kwot zapłaconych za możliwość korzystania z niego miała wynieść ponad 12,5 mln złotych.

O Hermesie – który potrafił zbierać i analizować wszystkie dostępne w internecie dane o konkretnych osobach, w tym np. wykradzione bazy danych w tzw. darknecie – jako pierwsza pisała w 2024 roku „Gazeta Wyborcza”.

Nieoficjalnie: Wkrótce zarzuty dla Ostrowskiego

O systemie miało wiedzieć przede wszystkim grono prokuratorów skupionych wokół ówczesnego prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego. To ta grupa miała podejmować decyzje o tym, w jakim celu używać tej technologii. Nowe kierownictwo Prokuratury Krajowej, które przejęło urząd po zmianie władzy w 2023 roku, dowiedziało się o systemie, gdy otrzymało kolejny cykliczny rachunek za jego używanie. 

Wielowątkowe – dotyczące zarówno okoliczności zakupu, jak i używania systemu – śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Regionalna w Rzeszowie. Status pokrzywdzonych otrzymało w nim już dziesięć osób.

Zobacz wideo Agent ABW: Pegasus nie był bezpiecznym systemem dla państwa

Prokuratorem, który nadzorował w PK korzystanie z Hermesa był Michał Ostrowski –  najpierw, od 2016 roku, dyrektor departamentu do spraw przestępczości gospodarczej w Prokuraturze Krajowej, a następnie zastępca prokuratora krajowego. Był jednym z najbardziej zaufanych ludzi Bogdana Święczkowskiego.

W 2023 roku Najwyższa Izba Kontroli wszczęła w PK kontrolę. Jak czytamy w opublikowanym w roku 2025 raporcie NIK, w jej trakcie „w sposób nieuprawniony utajniono przed kontrolerami jedną z faktur dotyczących systemu Hermes, pod pretekstem, że wydatek ten powiązany jest z prowadzonym przez prokuraturę śledztwem”.

Według informacji TVN24 ten wątek – dotyczący faktury za 2022 rok – został wyłączony ze śledztwa w rzeszowskiej prokuraturze i przekazany do wydziału spraw wewnętrznych, który zajmuje się przewinieniami prokuratorów. Osobą, która miała ukryć fakturę i popełnić przestępstwo udaremniania lub utrudniania czynności kontrolnych NIK, miał być prok. Ostrowski. 

Postawienie zarzutów Michałowi Ostrowskiemu ma być, jak przekazał stacji nieoficjalnie jeden z prokuratorów, „przesądzone” i być kwestią kilku tygodni, po udzieleniu zgody przez sąd dyscyplinarny. W takiej sytuacji może grozić mu kara grzywny albo kara pozbawienia wolności do lat trzech.

Prok. Ostrowski zawieszony wcześniej za śledztwo ws. „zamachu stanu”

Prokurator Michał Ostrowski formalnie jest zastępcą prokuratora generalnego. Został powołany na to stanowisko w listopadzie 2023 roku, jeszcze przez premiera Mateusza Morawieckiego. W lutym 2025 roku, po wszczęciu przez niego śledztwa ws. rzekomego popełnienia przestępstwa zamachu stanu przez premiera Donalda Tuska, ówczesnego marszałka Sejmu Szymona Hołownię i wszystkich ministrów oraz parlamentarzystów koalicji rządzącej.

Ostrowski zarzucił politykom „udział w zorganizowanej grupie przestępczej”, mającej na celu „zmianę konstytucyjnego ustroju RP oraz działając w celu osiągnięcia lub zaprzestania działalności TK oraz innych organów konstytucyjnych, w tym KRS i SN”. Został za to zawieszony przez ówczesnego PG Adama Bodnara. W kwietniu Sąd Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym odmówił przedłużenia zawieszenia Ostrowskiego. Wygasło ono 10 kwietnia 2026 roku.

Share.
Exit mobile version