„W związku z doniesieniami medialnymi dot. zachowań posła Michała Kołodziejczaka, w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zarejestrowano w poniedziałek materiały i wszczęto czynności sprawdzające w zakresie zmuszania do określonego zachowania i udzielania środków odurzających” – poinformowała prokuratura we wpisie na X. Służby podkreśliły, że materiały w sprawie zostały zarejestrowane w prokuraturze z urzędu.
„Taśmy Kołodziejczaka”. Jest ruch prokuratury
W piątek (9 października) rano Kanał Zero poinformował, że byłe współpracownice oskarżają Kołodziejczaka o przemocowe, agresywne zachowania oraz nakłanianie do zażywania substancji, „którą przedstawiał jako kokainę”. Portal dodał, iż były wiceminister rolnictwa temu zaprzecza i twierdzi, że to pomówienia.
Tego samego dnia wieczorem szef klubu KO Zbigniew Konwiński poinformował, że Kołodziejczak ze skutkiem natychmiastowym został zawieszony w prawach członka klubu. Dodał, że klub oczekuje weryfikacji doniesień medialnych przez właściwe służby.
Żurek komentuje decyzję prokuratury: Nie ma świętych krów
Do komunikatu prokuratury odniósł się chwilę później minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek.
„Skończyły się czasy telefonów z Nowogrodzkiej i ręcznego sterowania śledztwami pod legitymację partyjną” – napisał na X. Podkreślił, że jeśli pojawia się podejrzenie przestępstwa, prokuratura działa z urzędu – „niezależnie od nazwiska i zajmowanego stanowiska”. „Nie ma świętych krów” – dodał.
W niedzielę (11 października) Michał Kołodziejczak złożył w łódzkiej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Nie chciał ujawnić szczegółów złożonego w ABW doniesienia. Tłumaczył, że chce, by w pierwszym rzędzie zajęły się nim uprawnione do tego instytucje, nie zaś media. Dodał, że nigdy nie spodziewał się „takich pomówień”.
Jak opisywaliśmy na Gazeta.pl, Kołodziejczakowi w ABW towarzyszył detektyw Krzysztof Rutkowski, który podkreślił, że jego biuro zajmuje się sprawami posła od 4 września. Jak dodał, w niedzielę w Komendzie Powiatowej Policji w Jaworze miało zostać złożone również zawiadomienie dotyczące patostreamingu. Nie sprecyzował jednak, czego dokładnie dotyczy.
Michał Kołodziejczak był wiceministrem rolnictwa do połowy 2025 r. Wcześniej był założycielem i prezesem fundacji Agrounia organizującej protesty przeciw polityce rządu w kwestiach rolniczych. Od 2023 r. jest posłem.
Źródło: PAP












