„Prokuratura skierowała serię wniosków o uchylenie immunitetów beneficjentom układu Zbigniewa Ziobry (…). Katalog nadużyć jest imponujący: uzurpowanie urzędów i fabrykowanie zarzutów wobec niezawisłych sędziów mimo prawomocnych odwołań z funkcji rzecznika dyscyplinarnego. Ukrywanie przed NIK faktur za inwigilacyjny system Hermes, by zatuszować zakup bez przetargu pod pretekstem „tajemnicy śledztwa”. Wykorzystywanie państwa jak prywatnego folwarku – 41 nielegalnych tras służbowym autem na trasie dom-praca i wyjeżdżenie 38 tysięcy kilometrów na koszt podatnika przez Michała Ostrowskiego” – napisał w komunikacie na X Żurek.
Wnioski o uchylenie immunitetów prokuratorom. Chodzi o system Hermes
W piątkowym (9 października) komunikacie rzecznik PK prok. Przemysław Nowak poinformował, że przestępstwo, które prokurator Wydziału Spraw Wewnętrznych PK chce zarzucić prokuratorom Michałowi Ostrowskiemu oraz Beacie Sobieraj-Skoniecznej, polegało na doprowadzeniu od 1 do 14 lutego 2023 r. „do udaremnienia czynności kontrolnych NIK poprzez spowodowanie nieudostępnienia kontrolerom faktury dotyczącej utrzymania systemu Hermes oraz wprowadzenie ich w błąd co do istnienia podstaw prawnych wyłączających dostęp do tego dokumentu”.
„Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że kontrolerzy NIK odstąpili od zbadania wskazanego dokumentu” – zaznaczył prok. Nowak.
O systemie Hermes zrobiło się głośno ponad dwa lata temu. – System Hermes, podobnie jak Pegasus, to bardzo poważna sprawa. Funkcjonowanie takich systemów powinno być znane opinii publicznej, a ich zgodność z prawem polskim powinna być potwierdzona odpowiednimi certyfikatami – mówił w marcu 2024 r. Jan Grabiec, szef Kancelarii Premiera Rady Ministrów.
Śledztwo w sprawie zakupu i użytkowania systemu Hermes prowadzi od marca 2024 r. Prokuratura Regionalna w Rzeszowie. 20 listopada 2020 r. Prokuratura Krajowa kupiła za 15,56 mln zł system o handlowej nazwie Hermes do analizy danych z otwartych źródeł internetowych (OSINT). Miał służyć jako narzędzie wspomagające przeprowadzanie analizy kryminalnej. Z oprogramowania PK korzystała od 19 stycznia 2021 r. do 13 marca 2024 r. W tym okresie wykonano 398 analiz kryminalnych.
Jak ustalił Wydział Spraw Wewnętrznych PK obecnie prokurator w stanie spoczynku Beata Sobieraj-Skonieczna, jeszcze jako zastępca Prokuratora Krajowego upoważniona do reprezentowania PK podczas kontroli Najwyższej Izby Kontroli, „miała podjąć decyzję o nieudostępnieniu faktury kontrolerom, nie dopełniając w ten sposób ciążących na niej obowiązków służbowych”.
Natomiast zastępca PG prok. Michał Ostrowski, jako dyrektor Departamentu do Spraw Przestępczości Gospodarczej PK, „miał przekroczyć swoje uprawnienia służbowe poprzez sporządzenie i skierowanie pisma zawierającego nieprawdziwe stanowisko o braku prawnej możliwości udostępnienia faktury z uwagi na tajemnicę postępowań przygotowawczych”.
Jak podkreślił rzecznik PK, według prokuratora prowadzącego śledztwo „odmowa udostępnienia faktury była bezpodstawna”. „Dokument dotyczył bowiem wydatków budżetowych na utrzymanie systemu informatycznego, a nie analiz kryminalnych sporządzanych w konkretnych postępowaniach przygotowawczych. Nie istniały zatem podstawy do wyłączenia go z kontroli z powołaniem się na tajemnicę tych postępowań” – wskazał prok. Nowak.
Zdaniem śledczych zgromadzone w tej sprawie dowody wskazują również „na podejrzenie, że celem nieudostępnienia faktury było ukrycie przed kontrolerami NIK informacji o zakupie i funkcjonowaniu systemu Hermes w Prokuraturze Krajowej, w szczególności o jego nabyciu z pominięciem procedury przetargowej”.
Prok. Ostrowski jeszcze w 2024 r. mówił, że Hermes był związany z tym wszystkim, co prokuratura wykonuje w sposób procesowy i oprogramowanie to nie było wykorzystywane do pracy operacyjnej. „Działa ono na zasadzie bardzo zaawansowanej wyszukiwarki internetowej, pozyskującej dane powszechnie dostępne w internecie. Jest to więc narzędzie OSINT-owe z zakresu analizy kryminalnej” – oświadczał.
Po kontroli NIK w Prokuraturze Krajowej Izba negatywnie oceniła proces nabycia systemu Hermes przez PK w listopadzie 2020 r., jak również zbadane podczas kontroli aspekty jego wykorzystania. Izba skierowała w początkach 2025 r. dwa zawiadomienia do prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu przestępstwa. Pierwsze z nich dotyczyło wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach oraz niedopełnienia obowiązku przeprowadzenia przed tym zakupem stosownych analiz. Drugie odnosiło się właśnie do nieuprawnionego utajnienia dokumentu księgowego przed kontrolerami NIK w toku kontroli budżetowej w 2023 r.
Żurek o Izbie Odpowiedzialności Zawodowej: Polityczna atrapa
W kolejnym komunikacie prokuratury poinformowano, że prokurator regionalny w Szczecinie skierował do Sądu Najwyższego wniosek o uchylenie immunitetu byłemu dyrektorowi Departamentu ds. Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Krajowej, prokuratorowi Michałowi Ostrowskiemu. – Ma to związek ze śledztwem prowadzonym w Gorzowie Wlkp. – poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. Mariola Wojciechowska-Grześkowiak.
Wniosek o podjęcie uchwały zezwalającej na pociągnięcie prokuratora Michała Ostrowskiemu (prokurator na X zaznaczył, że nazwa się Michał Ostrowski, a nie Michał O.) do odpowiedzialności karnej został skierowany 7 października br. do Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego w związku z uzasadnionym podejrzeniem nadużycia uprawnień przez byłego dyrektora, mającego polegać na wykorzystywaniu pojazdów służbowych do dojazdów do miejsca stałego lub czasowego zamieszkania bez wymaganej zgody Prokuratora Krajowego.
– Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokurator okręgowy w Gorzowie Wlkp. Małgorzata Post-Dzięcioł. Zgodnie z obowiązującymi procedurami taki wniosek składa bezpośrednio przełożony prokuratora prowadzącego postępowanie, a w tym przypadku jest nim prokurator regionalny w Szczecinie. Uchylenie immunitetu jest niezbędne do pociągnięcia prokuratora do odpowiedzialności karnej, w tym do przedstawienia mu stosownych zarzutów – powiedziała rzecznik.
W toku śledztwa ustalono, że w okresie od 6 kwietnia 2020 r. do 17 lipca 2022 r. w Warszawie prokurator miał wykorzystywać pojazdy służbowe do dojazdów do miejsca zamieszkania, choć nie miał do tego prawa m.in. nie posiadał indywidualnej zgody swojego przełożonego na takie wyjazdy. Według prokuratury miał odbyć 41 takich wyjazdów na trasie liczącej około 460 km w jedną stronę.
We wniosku o uchylenie immunitetu prokurator wskazał m.in. dokumentację źródłową Prokuratury Krajowej, zeznania świadków i analizę dotyczącą ustalenia liczby nieuprawnionych wyjazdów, na podstawie których uznał, że zachodzi dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa przez prokuratora „Michała O.”.
„Nazywam się Michał Ostrowski. A nie Michał O. Jestem prokuratorem od 30 lat. Wszystkie szczeble. Od rejonu, przez 3 okręgi, apelacyjna i PK. Jak już coś piszecie, to proszę o konkrety” – napisał prokurator w serwisie X.
W kolejnym wpisie zaapelował z kolei do ministra Żurka o „opublikowanie oświadczeń majątkowych z 30 lat. „Panie Ministrze Żurek, proszę o opublikowanie moich oświadczeń majątkowych za 30 lat mojej pracy. Proszę sprawdzać. Niech każdy sobie zobaczy i policzy. Może Pan też pokaże? A Pan śmie mi insynuować, że ja miałem „nielegalne” dojazdy do pracy. Bezczelność” – stwierdził.
Do pociągnięcia prokuratora do odpowiedzialności karnej, w tym do przedstawienia mu stosownych zarzutów niezbędne jest Uzyskanie zgody Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. Do procedury w serwisie X odniósł się minister sprawiedliwości.
„Procedura wymaga skierowania wniosków do Sądu Najwyższego. Nikt jednak nie ma złudzeń wobec tzw. Izby Odpowiedzialności Zawodowej – politycznej atrapy stworzonej przez poprzednią władzę w miejsce skompromitowanej Izby Dyscyplinarnej, niebędącej niezależnym sądem” – napisał.
„Toga i immunitet miały chronić niezależność, a zrobiono z nich parawan dla bezkarności. Prokuratura wykonuje swoje obowiązki i wypala bezprawie żelazem” – zakończył swój wpis Żurek.
Śledztwo ws. sędziów Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Mieli przekroczyć uprawnienia
Śledztwo dotyczące sędziów Piotra Schaba, Przemysława Radzika i Michała Lasoty dotyczy natomiast przywłaszczenia funkcji publicznej rzecznika dyscyplinarnego.
Piotrowi Schabowi prokuratura zarzuca „przekroczenie uprawnień poprzez podawanie się za osobę nadal pełniącą funkcję Rzecznika Dyscyplinarnego, pomimo odwołania go z tej funkcji przez Ministra Sprawiedliwości w dniu 25 kwietnia 2025 r., oraz podejmowanie czynności zastrzeżonych dla tej funkcji, w tym prowadzenie czynności w sprawach dyscyplinarnych, rozpoznawanie skarg i kierowanie pism do innych organów”. Taką samą formę przekroczenia uprawnień prokuratura zarzuca Michałowi Lasocie, który miał prowadzić czynności w sprawach dyscyplinarnych i uczestniczyć w posiedzeniach przed Sądem Najwyższym.
Przemysław Radzik miał z kolei ukrywać akta postępowania dyscyplinarnego prowadzonego wobec sędzi Urszuli Sipińskiej-Sęk, przekroczyć uprawnienia poprzez bezpodstawne wszczęcie trzech postępowań dyscyplinarnych wobec sędziego Andrzeja Krasnodębskiego, któremu postawił zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu zmianę konstytucyjnego ustroju państwa, pomimo wiedzy, że zarzucane czyny nie zostały popełnione, a także ukrywać akta tych postępowań i podawać się za osobę nadal pełniącą funkcję zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, pomimo odwołania go z tej funkcji przez Ministra Sprawiedliwości 4 kwietnia 2025 r.
Źródło: PAP


