W skrócie
-
Radna powiatu proszowickiego została aresztowana na trzy miesiące pod zarzutem znęcania się nad mężem oraz uszkodzenia ciała.
-
Według prokuratury dramat w domu trwał od lat, a ostatnia awantura zakończyła się zranieniem męża nożem.
-
Mimo postawionych zarzutów i aresztu, radna nadal pełni funkcję, a lokalne struktury PiS nie zamierzają wobec niej wyciągać konsekwencji do czasu wyroku.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prokuratura przedstawiła kobiecie zarzuty psychicznego i fizycznego znęcania się nad mężem oraz uszkodzenia jego ciała – przekazało Radio Kraków. Śledczy skierowali również wniosek o trzymiesięczny areszt dla podejrzanej, do którego sąd się przychylił. Według prokuratury wniosek ten został złożony w związku z ryzykiem matactwa oraz niebezpieczeństwem, że kobieta ponownie dopuści się czynów przeciwko życiu i zdrowiu.
Radna nie przyznaje się do winy, choć w swoich zeznaniach potwierdza przebieg awantury. Jej mąż, który jest w sprawie poszkodowanym, wycofał zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Kobiecie grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.
Zarzuty dla radnej PiS. Startowała z list PiS
Oskarżona na radną powiatu proszowickiego została wybrana z list Prawa i Sprawiedliwości. Przewodniczący PiS w Proszowicach Stanisław Mierza poinformował jednak, że nie jest ona członkinią tej partii.
Jak zaznaczył w rozmowie z Radiem Kraków, PiS nie zamierza wyciągać wobec niej żadnych konsekwencji do czasu wydania wyroku w sprawie. – To jest sprawa małżeńska, rodzinna. My się w takie rzeczy nie wtrącamy. Na razie nie przewidujemy żadnych konsekwencji, zobaczymy jak sprawa się skończy. Nie ma żadnego wyroku – powiedział.
Podobne zdanie wyraził również wicemarszałek województwa małopolskiego z PiS Ryszard Pagacz, który stwierdził, że nie pochwala przemocy, ale dopóki zarzuty wobec kobiety nie zostaną udowodnione, nie ma mowy o jej zawieszeniu. Do czasu prawomocnego wyroku w sprawie kobieta nadal pozostaje również radną.
Radna PiS zaatakowała męża? Dramat w domu miał trwać od lat
Ustalenia prokuratury wskazują, że kobieta od lat miała znęcać się nad mężem. Wielokrotnie wszczynała awantury, szarpała mężczyznę, a nawet groziła mu śmiercią.
Podczas jednej z ostatnich takich awantur radna miała zagrozić mężowi nożem, a ostatecznie ranić go nim w udo. Mężczyzna z raną kłutą trafił do szpital, obrażenia nie okazały się poważne. Mąż miał zeznać, że czuje się zagrożony, ponieważ żona od lat mu groziła i stosowała wobec niego przemoc.