Sztaby wyborcze miały zorganizować ostatnią debatę kandydatów w czwartek. Do rozmowy jednak nie doszło, bo politycy nie potrafili zgodzić się co do zasad. Piątkowska chciała, aby pytania mogli zadawać dziennikarze oraz sami kandydaci. Z kolei Gibała wolał dyskusję wyłącznie między sobą a rywalką.
Gibała nie pojawił się na debacie
W piątek Piątkowska zaprosiła Łukasza Gibałę na debatę na Rynku Głównym, ale ten się nie pojawił.
– Zabrakło odwagi, żeby stanąć przed dziennikarzami i mieszkańcami w świetle reflektorów – powiedziała Monika Piątkowska, kandydatka na prezydenta Krakowa.
Dodała również, że osoba stojąca na czele tak dużego miasta nie może bać się mieszkańców, dziennikarzy ani trudnych pytań. Podkreśliła, że dobry prezydent musi być otwarty na rozmowę i umieć współpracować z każdym.
– Ja mam tę odwagę. Jeżeli chce się zarządzać drugim, największym miastem w Polsce, jeżeli chce się zarządzać prawie milionowym miastem, to nie wolno bać się ludzi, to nie wolno bać się dziennikarzy i nie wolno bać się trudnych pytań. Trzeba mieć charyzmę, odwagę, pomysł na miasto i przede wszystkim nie bać się ludzi – podkreśliła.
Ważne poparcie przed finałowym głosowaniem
Monika Piątkowska podczas spotkania odniosła się do znanych osób, które poparły jej kandydaturę. Mówiła m.in. o odwołanym prezydencie Krakowa Aleksandrze Miszalskim, który publicznie zachęcił do głosowania na kandydatkę KO. W swoim wpisie na X nazwał ją „dobrą i doświadczoną menedżerką”.
Miszalski w swoim wpisie ostrzegł też mieszkańców, by nie głosowali na Łukasza Gibałę. Zarzucił mu, że próbuje „kupić sobie miasto”.
„I to właśnie w odpowiedzialności za nasze miasto, za naszą przyszłość i za rozwój Krakowa proszę Was, w niedzielę oddajcie głos na Monikę Piątkowską, która jest również moją kandydatką. Nie na Łukasza Gibałę, który dąży do jednego celu – kupienia sobie miasta” – napisał Miszalski na swoim profilu.
Gibała odpowiada na zarzuty. „Miszalski w spódnicy”
Łukasz Gibała odniósł się do komentarzy podczas emisji programu „Gość Wydarzeń”. Stanowczo odciął się od słów Miszalskiego i podał w wątpliwość jego poparcie dla Piątkowskiej.
– Wpis Aleksandra Miszalskiego to też przejaw tylko i wyłącznie krytyki. Proszę zwrócić uwagę, że poparł on Monikę Piątkowską, ale tak naprawdę nie przytoczył ani jednego argumentu, dlaczego miałaby być dobrym prezydentem. Nie pochwalił się też żadnym swoim dokonaniem przez te dwa lata. Cały długi wpis dotyczy wyłącznie argumentów przeciwko mnie, przeciwko Łukaszowi Gibale – powiedział kandydat na prezydenta Krakowa na antenie Polsatu News.
Dodał również, że Monika Piątkowska byłaby, w jego opinii, „takim Miszalskim w spódnicy”.
Głosowanie w Krakowie odbywa się po tym, jak w maju mieszkańcy odwołali w referendum Aleksandra Miszalskiego. Decydujące starcie odbędzie się w niedzielę. W pierwszej turze Łukasz Gibała zdobył 36,38 procent głosów, a Monika Piątkowska – 29,91 procent.
Źródło: PAP












