– Dzisiaj bardzo konkretnie przedstawiłam, jakie kroki polski rząd już podjął. Między innymi to, że mamy konkretną uchwałę Rady Ministrów. Mamy też, przygotowujemy projekt ustawy, który mógłby zapewnić finansowanie tej bazy – powiedziała wiceminister. Zapewniła, że to sprawozdanie zostało w Waszyngtonie bardzo dobrze przyjęte. – I mam nadzieję, że przyniesie to też dobre efekty – dodała.
– Jeżeli chodzi o bazy, to, co (…) mogę ogłosić: po stronie amerykańskiej powstał już zespół, który pracuje nad stworzeniem takiej bazy, mam nadzieję – powiedziała wiceminister. Podkreśliła, że w polskim Ministerstwie Obrony Narodowej taki zespół też już działa. – Więc konkretny krok za nami – dodała.
Przekazała, że zespół po stronie amerykańskiej już pracuje i jest związany z Departamentem Obrony, a wiceszef Pentagonu Elbridge Colby jest odpowiedzialny za ten projekt.
Sobkowiak-Czarnecka zaznaczyła, że ostateczna decyzja w tej sprawie będzie należała do prezydenta Donalda Trumpa. – Ale naszym zadaniem jest to, żeby wszystko tak przygotować, żeby ta decyzja była dla nas pomyślna – oświadczyła wiceszefowa MON.
Rozmowy o stałej bazie wojsk amerykańskich w Polsce. Szef MON mówił o „kolejnym etapie”
W czerwcu Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że uzyskał od szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha pozytywną odpowiedź na list z 29 maja zgłaszający gotowość Polski do utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich. Cytując odpowiedź Pentagonu, podkreślał, że „Departament Wojny jest otwarty na ofertę Polski w zakresie stałego stacjonowania sił amerykańskich na jej terytorium”.
28 czerwca przekazał, że po pozytywnej odpowiedzi sekretarza obrony USA na jego propozycję – „jesteśmy na kolejnym etapie rozmów”. „W Pentagonie trwa przegląd sił, który będzie podstawą dalszych decyzji” – dodał.
Szef MON, pytany później o szczegóły rozmów ze Stanami Zjednoczonymi, podkreślił, że proces ten jest „bardzo sformalizowany” i obejmuje wskazanie potencjalnej lokalizacji oraz zapewnienie finansowania. – Duża część kosztów tej operacji oczywiście będzie po stronie polskiej i to jest dzisiaj dla nas najważniejsze zadanie. Nad tym pracujemy, żeby rząd zapewnił finansowanie baz amerykańskich – dodał.
– Pan premier uczestniczył w posiedzeniu Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego. Przedstawiliśmy różnego rodzaju warianty. Mamy zielone światło, żeby zorganizować, zabezpieczyć finansowanie i dać szansę na rozbudowę potencjału odstraszania – podkreślił podczas konferencji prasowej w 1. Bazie Lotnictwa Transportowego w Warszawie.
Stała baza wojsk amerykańskich w Polsce. Kosiniak-Kamysz wskazał dwie możliwe lokalizacje
Pytany o potencjalną lokalizację stałej bazy wskazał Poznań i Wrocław – „miejsca, które są dzisiaj bardzo wysoko oceniane przez stronę amerykańską”. – W Poznaniu jest Wysunięte Dowództwo V Korpusu Sił Lądowych USA, możemy rozwijać te zdolności- podkreślił wicepremier.
W kontekście potencjalnej bazy we Wrocławiu zaznaczył, że trwa tam przebudowa lotniska, a w Świętoszowie na Dolnym Śląsku oddano „kolejną inwestycję polsko-amerykańską – bazę przeładunkową transportu kolejowego dla wojsk amerykańskich”.
W Polsce obecnie stacjonuje, rotacyjnie i w ramach stałej obecności, ok. 10 tys. żołnierzy amerykańskich, choć zdecydowana większość z nich w formule rotacyjnej. Kluczowe elementy ich rozmieszczenia to wspomniane stałe Wysunięte Dowództwo V Korpusu Sił Lądowych USA w Camp Kościuszko w Poznaniu oraz Garnizon Armii Stanów Zjednoczonych (również w Poznaniu), który zapewnia wsparcie administracyjne i logistyczne.
Źródło: PAP












