„Nie możemy pozwolić, aby niekontrolowane masowe przekraczanie granic, instrumentalizacja migracji lub inne zagrożenia hybrydowe stworzyły wrażenie, że nielegalny wjazd do Unii Europejskiej jest możliwy. Że nielegalny wjazd migranta może przekształcić się w legalny pobyt. Takie postrzeganie zachęcałoby do dalszych prób, podważało zaufanie do naszej wspólnej polityki migracyjnej i miało konsekwencje dla wszystkich państw członkowskich” – napisali przywódcy w liście udostępnionym PAP.

List jest reakcją na wydarzenia, do których doszło w ostatnich dniach w Ceucie, do której nielegalnie przedostało się ok. 60 tys. migrantów. 

Zobacz wideo Kryzys migracyjny w hiszpańskiej eksklawie

Ofiary utonięć i paniki na falochronie

Liczba ofiar śmiertelnych kryzysu migracyjnego na granicy między Ceutą, hiszpańską eksklawą w Afryce Północnej, a Marokiem, wzrosła do 67 – poinformował w sobotę rząd Hiszpanii. W piątek wieczorem bilans wynosił 57. Wśród ofiar znaleźli się zarówno ludzie, którzy utonęli, jak i ci, którzy zginęli w panice podczas próby przekroczenia bariery falochronowej.

Hiszpański rząd poinformował także, że zainstaluje barierę zabezpieczającą o długości 500 metrów wzdłuż ogrodzenia falochronu w morzu.

>>>>> Nagrania, na których tysiące Marokańczyków i Afrykańczyków z innych państw szturmuje hiszpańską Ceutę, pojawiają się nie po raz pierwszy. Jaka jest polityka Maroka? Na Wyborcza.pl wyjaśniają Marta Urzędowska i Emilia Bromber >>>>>

Większość migrantów wróciła do Maroka

Kryzys w Ceucie wybuchł, gdy w czwartek i piątek około 60 tys. nielegalnych imigrantów przedarło się z Maroka do hiszpańskiej eksklawy, zamieszkanej przez 83 tys. osób. W piątek wieczorem hiszpańskie MSW poinformowało, że zdecydowania większość migrantów wróciła już do Maroka.

Agencja AP podała, że w sobotę rano na plażę Tarajal w Ceucie dopłynęła jeszcze niewielka liczba migrantów, ale zostali oni od razu zatrzymani przez hiszpańskich żołnierzy, którzy odstawili ich z powrotem na granicę z Marokiem. Jak dodaje Associated Press, w Ceucie, po dwóch dniach chaosu, panuje w sobotę względny spokój, ale mieszkańcy zastrzegają, że powrót do normalnego życia zajmie trochę czasu.

Źródło: PAP

Share.
Exit mobile version