W skrócie
-
Minister edukacji Barbara Nowacka skomentowała zakończenie akcji „Lody za pasek” w Pszczynie, podkreślając jej pozytywny wpływ na motywowanie uczniów.
-
Biuro Rzecznika Praw Dziecka wysłało do lodziarni pismo, argumentując, że nagradzanie za wyniki w nauce może wywoływać negatywne skutki społeczne.
-
Radny Jacek Granda ocenił, że reakcja urzędu była nieadekwatna, a tego typu inicjatywy przynoszą społeczności lokalnej pozytywne rezultaty.
Szefowa resortu edukacji Barbara Nowacka zwróciła się w swoim poście do Biura Rzecznika Praw Dziecka oraz pełniącej tę funkcję Moniki Horny-Cieślak.
„Litości… Pracowitość, ambicje i talent uczniów i uczennic warto zauważyć i nagradzać. To motywuje też inne dzieci do nauki i pracy. Robią to szkoły, rodzice, samorządy, organizacje pozarządowe. Fajnie, że też czasem lodziarnie 🙂. Czy inne firmy” – czytamy we wpisie.
Pszczyna. Koniec akcji „Lody za pasek”. Barbara Nowacka: Litości
Minister edukacji odniosła się w ten sposób do akcji organizowanej przez Lodziarnię Pod Dębem w Pszczynie. Od ćwierć wieku uczniowie lokalnych szkół mogli tam liczyć na darmową porcję lodów, jeżeli na zakończenie roku szkolnego pojawili się w lokalu ze świadectwem z wyróżnieniem.
– Akcję zapoczątkował mój mąż ok. 25 lat temu. Później kontynuowałam ją ja. Tego dnia dzieci przychodziły ze świadectwem, każdemu osobiście gratulowałam i częstowałam darmowym lodem. Jest mi niezmiernie przykro, zaprosiłam już dzieci… i co im mam teraz powiedzieć? – powiedziała portalowi pszczynanaszemiasto.pl właścicielka, Jolanta Hałas.
Zakończenie tradycji to efekt bezpośredniej interwencji Biura Rzecznika Praw Dziecka. Organ ten przesłał do lokalu pismo, w którym argumentowano, że akcje promocyjne lub społeczne uzależniające nagrody od wyników w nauce mogą prowadzić do negatywnych skutków społecznych.
Jak wskazano, inicjatywy tego typu mogą wywoływać nadmierną presję psychiczną, promować niezdrową rywalizację oraz prowadzić do wykluczenia dzieci, które z różnych powodów nie osiągają najwyższych wyników w nauce.
Pszczyna. Lodziarnia Pod Dębem zakończy wieloletnią tradycję
„W związku z tym jesteśmy zmuszeni zakończyć tradycję, która została zapoczątkowana przez założyciela lodziarni, śp. Tadeusza Hałas. Co roku rozdawaliśmy kilkaset darmowych lodów w tym dniu” – napisano w oświadczeniu pszczyńskiej lodziarni.
Interwencja rzecznika oraz decyzja lodziarni wywołały falę komentarzy. Głos w sprawie zabrał radny Rady Miejskiej w Pszczynie Jacek Granda.
Lokalny polityk podkreślił, że intencje związane z ochroną dzieci zasługują na szacunek, jednak w tym przypadku reakcja urzędu była nieadekwatna do sytuacji. „Dzieci mają frajdę. Rodzice uśmiech. Społeczność trochę więcej dobra. Takie inicjatywy warto chronić, a nie piętnować” – ocenił.












