Anonim musiał się jednak mocno postarać – grzywnę wpłaca się na specjalne subkonto, znane sądowi, stronie sporu oraz komornikowi.
– Liczę, że ten ktoś równie chętnie będzie wpłacał grzywny na rzecz innych niesprawiedliwie osądzonych – tłumaczy prezydent Maj. – Ale z ingerencją w wyroki się nie zgadzam – dodaje wyraźnie niezadowolony z biegu spraw.
„Powrót do normalności”. Maj nie odpuszcza w sprawie aresztu
Jak słyszymy, to nie koniec sprawy. – W poniedziałek o godzinie 10. rano widzimy się przed bramą Zakładu Karnego w Opolu Lubelskim.
Prezydent liczy na udział w happeningu wszystkich tych, którzy przez lata wspierali jego walkę o „Orlika” Szkoły Podstawowej nr 4 w Puławach. Wygląda na to, że sprawa powoli dobiega końca. Wyrok sądu jest jednoznaczny.
Sama sprawa dotyczyboiska przy Szkole Podstawowej nr 4 w Puławach. Prezydent chciał, by z „orlika” po godzinach lekcyjnych mogła korzystać lokalna społeczność. Nie godziło się jednak na to mieszkające w pobliżu małżeństwo – para skarżyła się na hałas.
Miasto zamontowało ekrany akustyczne, jednak małżeństwo ponownie wniosło sprawę do sądu. I w drugiej instancji wygrali z miastem: zdaniem sądu po godz. 16 „orlik” powinien być wyłączony z użytkowania.
Na miasto nałożono grzywnę pięciu tysięcy złotych, a prezydent oświadczył, że jej nie zapłaci. W myśl ustaleń z komornikiem kara została zamieniona na pięć dni pobytu w zakładzie karnym. Pisaliśmy o tymwcześniej.
Nitras: Nie pozwolimy zamknąć żadnego „orlika”
W czwartek z mównicy sejmowej minister Nitras zapowiedział: – Nie pozwolimy więcej zamknąć żadnego „orlika” w Polsce.
Zmiany mają wejść w życie w ciągu miesiąca. Jakie? Ministerstwo Sportu ich jeszcze nie ujawnia – nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że szczegóły mamy poznać w ciągu najbliższych kilku dni.
– Zmiany w przepisach doprowadzą do otwarcia naszego „orlika”. Powrót do normalności byłby jednym z największych sukcesów w moim życiu – dodaje prezydent.