Według źródeł agencji na Kremlu Putin zdecyduje się na eskalację konfliktu. Może do niej dojść nawet w przeciągu najbliższych miesięcy.

Putin odrzuca negocjacje z Ukrainą

Doniesienia te pojawiły się po tym, jak prezydent USA Donald Trump oświadczył w poniedziałek (6 lipca), że Putin chce zakończenia wojny, a rozwiązanie konfliktu jest „bliżej, niż ludziom się wydaje”. W ubiegłym tygodniu Trump przeprowadził oddzielne rozmowy telefoniczne z Putinem oraz jego ukraińskim odpowiednikiem Wołodymyrem Zełenskim. W środę spotkał się z Zełenskim na szczycie NATO. Ukraiński przywódca ujawnił, że omawiali „pomysły na przybliżenie pokoju”.

Zobacz wideo Putin się boi. Gospodarka Rosji wchodzi w strefę śmierci

Źródła Agencji Reutera podkreślają, że Putin dąży do osiągnięcia swojego głównego celu w wojnie, jakim jest zajęcie pozostałej części ukraińskiego Donbasu położonego na wschodzie kraju. Jak poinformował jeden z rozmówców, rosyjski przywódca odrzucił sugestie doradców, mówiące o zakończeniu walk wzdłuż obecnej linii frontu. Putin ma wierzyć, że niedługo zdobędzie cały Donbas.

Agencja Reutera, która powołuje się na zachodnich analityków wojskowych, podaje, że aby osiągnąć cel w postaci zajęcia całego Donbasu, Rosja musiałaby przeprowadzić obowiązkowy pobór mężczyzn w wieku poborowym. Putin od początku wojny niechętnie podchodzi jednak do jego wprowadzenia.

Putin chce całego Donbasu

Położone na wschodzie Ukrainy obwody ługański i doniecki zostały częściowo zajęte w 2014 r. przez separatystów wspieranych przez Rosję. Kreml kontynuujący agresję po 2022 r. kontroluje obecnie około 90 proc. Donbasu. W tym roku ofensywa Rosjan jednak spowolniła. Ma to związek z ukraińskimi atakami dronowymi, które niwelują przewagę liczebną.

W ostatnich tygodniach Rosjanie stopniowo nacierali na wschodnie miasto Kostiantyniwka, jedno z kilku miast tworzących ukraiński „pas twierdz” – kluczową linię obrony w obwodzie donieckim. 3 lipca Putin oświadczył, że rosyjskie siły przejęły Kostiantyniwkę. Ukraina temu zaprzeczyła.

Przypomnijmy, że rosyjski przywódca w czerwcu publicznie odrzucił wezwanie Zełenskiego do spotkania i zawieszenia broni. „Rosja jest gotowa na pokojowe rozwiązanie, ale dysponuje wystarczającymi możliwościami, by działać samodzielnie i kontynuować specjalną operację wojskową” – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow w odpowiedzi na prośbę o komentarz do publikacji Reutersa. 

Według jednego z wysokich rangą urzędników Ukrainy ostatnie raporty ukraińskiego wywiadu potwierdzają, że Putin bliższy jest kontynuowaniu walk niż zawarcia pokoju. Raporty mówią także o możliwym ataku na inne państwo europejskie. O takim rozwiązaniu głośno zaczynają mówić także rosyjscy eksperci wojskowi. Ewentualne uderzenia np. w bazy NATO w krajach bałtyckich oznaczałyby jednak wciągnięcie Rosji w bezpośrednią konfrontację z Sojuszem Północnoatlantyckim. 

Powtarzające się ataki na rafinerie ropy naftowej, porty i bazy paliwowe w Rosji oraz na okupowanych przez Rosję terytoriach Ukrainy doprowadziły do poważnych niedoborów paliwa, sprawiając, że skutki wojny odczuły miliony Rosjan. Poparcie dla Putina pozostaje wysokie, jednak – jak wykazał sondaż – ostatnio spadło do najniższego poziomu od początku wojny w 2022 roku – przypomina Reuters.

Share.
Exit mobile version