Informacje o telegramie kondolencyjnym przekazały rosyjskie agencje Interfax i TASS. „Proszę przyjąć głębokie kondolencje w związku z zabójstwem Najwyższego Przywódcy Islamskiej Republiki Iranu Sejeda Aliego Chameneiego oraz członków jego rodziny, dokonanym z cynicznym naruszeniem wszystkich norm ludzkiej moralności i prawa międzynarodowego” – napisano w komunikacie opublikowanym na stronie Kremla.
Putin dodał, że w Rosji ajatollah Chamenei „będzie pamiętany jako wybitny mąż stanu, który wniósł ogromny osobisty wkład w rozwój przyjaznych stosunków rosyjsko-irańskich oraz wyniesienie ich na poziom wszechstronnego partnerstwa strategicznego”.
„Proszę przekazać słowa najszczerszego współczucia i wsparcia rodzinie i bliskim Najwyższego Przywódcy, rządowi oraz całemu narodowi Iranu” – podkreślił rosyjski prezydent.
Wyborcza.pl: To już pewne: USA i Izrael zabiły duchowego przywódcę Iranu. Kim był Ali Chamenei?
Iran potwierdza śmierć Chameneiego
Choć długo nie było wiadomo w jakim stanie i gdzie przebywa ajatollah, to ostatecznie w nocy z soboty na niedzielę władze Iranu potwierdziły, że Ali Chamenei „poniósł męczeńską śmierć”. Armia Obrony Izraela przyjęła odpowiedzialność za likwidację przywódcy Islamskiej Republiki.
Według doniesień medialnych operację przeprowadzono w ramach szeroko zakrojonych działań lotniczych na podstawie szczegółowych danych wywiadowczych. 28 lutego Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły operację wojskową przeciwko Iranowi. Celem ataków były największe irańskie miasta, w tym Teheran. Biały Dom i prezydent USA Donald Trump uzasadniali działania zagrożeniem rakietowym i nuklearnym ze strony Iranu.
Czytaj także: Jeden zaufany Trumpa, Steve Witkoff, mówi o przyjęciu reżimu w Teheranie do „ligi narodów”. Drugi zaufany Trumpa, J.D. Vance, oznajmia, że interesy Ameryki w Iranie są ograniczone, „jeśli chcą obalić reżim, to ich sprawa”. A sam Trump apeluje do narodu irańskiego. O co w tym chodzi? Na Wyborcza.pl wyjaśnia Anne Applebaum.
Tymczasowe kierownictwo w Iranie
Irańska telewizja państwowa poinformowała, że obowiązki najwyższego przywódcy do czasu wyboru następcy przejmie rada kierownicza. Informację tę przekazał sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani. Sytuacja w regionie pozostaje napięta. Iran wciąż wysyła swoje rakiety na kraje regionu w odwecie za zabicie lidera oraz kilku innych wysoko postawionych osób.
Czytaj także: Kaczyński apeluje o jedność, zapowiada „marsz po władzę”. „Szczegóły już wkrótce”












