-
Rachunki grozy za pompy ciepła
-
Jak obniżyć rachunki za pompę ciepła?
Rachunki grozy za pompy ciepła
Sezon grzewczy 2025/2026 połączył dwa niekorzystne zjawiska, które razem szczególnie mocno uderzyły w użytkowników pomp ciepła. Z jednej strony, według danych IMGW, styczeń 2026 pretenduje do tytułu najzimniejszego od 2010 roku, co oznacza długie serie dni z całodobowym mrozem i nocne spadki temperatur nawet do około minus 20 stopni Celsjusza. Z drugiej strony do niekorzystnej pogody doszły wyraźnie wyższe ceny energii elektrycznej, które w ostatnich latach zmieniły ekonomikę ogrzewania prądem. Średni łączny koszt energii i dystrybucji dla gospodarstw domowych wzrósł z około 0,49 zł za kWh w 2019 roku do około 0,83 zł za kWh w 2024 roku. W wyliczeniach taryfy G11 na 2026 rok mamy już do czynienia ze stawką około 1,10 zł za kWh brutto.
Właśnie w tych warunkach zaczęły pojawiać się tzw. rachunki grozy, które dla wielu właścicieli były pierwszym tak wyraźnym testem technologii w realnie ciężkiej zimie. Przy temperaturach rzędu minus 10 do minus 15 stopni Celsjusza powietrzne pompy ciepła często pracują bez przerw, a w części instalacji uruchamiają się dodatkowo grzałki elektryczne, co gwałtownie zwiększa pobór prądu.
Symulacje oparte na danych z domów jednorodzinnych pokazują, że zimowe zużycie na poziomie 900 do 1100 kWh miesięcznie dla budynku o powierzchni około 100 metrów kwadratowych oraz 1200 do 1600 kWh dla domu około 150 metrów kwadratowych nie jest w takich warunkach niczym nadzwyczajnym. Przy obecnej stawce około 1,10 zł za kWh oznacza to rachunki rzędu 990 do 1210 zł dla mniejszego domu i 1320 do 1760 zł dla większego, podczas gdy przy cenach z 2019 roku te same ilości energii kosztowałyby odpowiednio około 440 do 540 zł oraz 590 do 780 zł miesięcznie.
W tym kontekście szczególnie wyraźnie widać rozczarowanie wokół fotowoltaiki, która miała być rozwiązaniem znacząco ograniczającym koszty pracy pompy ciepła. Zimą panele często są okresowo zasłonięte śniegiem i przez kilka dni nie produkują energii wcale, a nawet przy odsłoniętych modułach zimowe uzyski stanowią niewielką część rocznego bilansu energetycznego instalacji. Problem pogłębia fakt, że większość domów nie ma skutecznych magazynów energii, więc prąd wyprodukowany w krótkim oknie dziennym trudno wykorzystać wieczorem i nocą, gdy zapotrzebowanie na ogrzewanie rośnie najszybciej.
Jak obniżyć rachunki za pompę ciepła?
Pierwszym krokiem jest uporządkowanie rozliczeń i taryfy, bo wysoka kwota na fakturze nie zawsze oznacza realne zużycie z jednego miesiąca. Część rachunków opiera się na prognozach i zaliczkach, dlatego dopiero rozliczenie po odczycie licznika pokazuje rzeczywisty koszt pracy pompy w czasie mrozów. Równolegle znaczenie ma wybór taryfy, bo przy ogrzewaniu prądem różnica między G11 a G12 potrafi być odczuwalna, jeśli da się przesunąć podgrzewanie ciepłej wody i część pracy urządzenia na tańsze godziny.
Drugim obszarem są ustawienia samej instalacji, które często decydują o tym, czy pompa pracuje ekonomicznie, czy generuje zbędne koszty. Najwięcej energii traci się przy zbyt wysokiej temperaturze zasilania, dlatego systemy z ogrzewaniem podłogowym lub dużymi grzejnikami niskotemperaturowymi zwykle wypadają lepiej niż instalacje wymagające gorącej wody. Istotne jest też ograniczenie pracy grzałek elektrycznych, które uruchamiają się automatycznie i potrafią gwałtownie zwiększyć zużycie prądu, zwłaszcza gdy punkt biwalentny (czyli temperatura zewnętrzna, poniżej której pompa włączy grzałkę) jest ustawiony zbyt wysoko albo gdy urządzenie ma zbyt mały zapas mocy w stosunku do strat ciepła budynku.
Trzeci obszar to inwestycje ograniczające zależność od drogiej energii zimą. Oprócz samych paneli kluczowe okazują się rozwiązania zwiększające autokonsumpcję, takie jak bufor ciepła, większa bezwładność instalacji czy magazyn energii, pozwalający ograniczyć zakup prądu w najdroższych godzinach. Ciekawą alternatywą, szczególnie przy planowaniu większej modernizacji, jest gruntowa pompa ciepła, stabilniejsza w mrozach, choć wymagająca wyższych nakładów przy instalacji.
-
Polacy zaskoczeni. Odwiert da więcej energii, niż myśleliśmy
-
Smog na Śląsku ma być mniejszy. Odstraszać będą wysokie mandaty












