-
Szef MSZ Litwy Kestutis Budrys stwierdził, że Europa musi lepiej przygotować się na możliwość redukcji sił USA na kontynencie.
-
Budrys podkreślił, że Litwa przedstawia argumenty za pozostaniem wojsk amerykańskich na wschodniej flance NATO i apeluje o większe inwestycje UE w bezpieczeństwo regionu.
-
Minister wspomniał o zagrożeniach ze strony ataków hybrydowych z Rosji i Białorusi, w tym naruszaniu litewskiej przestrzeni powietrznej przez balony przemytnicze.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Budrys odniósł się do potencjalnej redukcji sił USA w Europie. Mimo że w poniedziałek Trump zaprzeczył, by miał zamiar wycofać siły USA z kontynentu, szef litewskiej dyplomacji uważa, że Europa musi być gotowa na każdą decyzję.
– Musimy lepiej przygotować się do wzięcia większej odpowiedzialności. Stany Zjednoczone powtarzały nam to wielokrotnie. Jeśli nie będziemy na to przygotowani, nagłe decyzje mogą być naprawdę szkodliwe. Wtedy będziemy mogli winić tylko siebie – powiedział minister w Waszyngtonie na marginesie spotkania poświęconego minerałom krytycznym.
Siły USA w Europie. „Mocne argumenty od litewskiej strony”
Litewski minister dodał jednak, że w rozmowach z przedstawicielami administracji Donalda Trumpa Litwa przedstawia mocne argumenty za pozostaniem sił USA w Europie, a zwłaszcza na wschodniej flance NATO.
– Zapewniamy najlepsze warunki dla żołnierzy w regionie. Mamy wszystkie argumenty pokazujące, dlaczego jest to ważne pod względem strategicznym, a także z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego USA. Czujemy, że te argumenty docierają do decydentów, i mam nadzieję, że będziemy mieli dobre decyzje – powiedział Budrys.
Jak zaznaczył, choć redukcja sił USA w Europie jest możliwa, to liczy, że nie obejmie państw na pierwszej linii frontu.
Budrys zaznaczył, że Litwa podobnie jak Polska mierzy się z problemem rosyjskich i białoruskich ataków hybrydowych i aktów sabotażu. Sprawa ta, w tym naruszanie litewskiej przestrzeni powietrznej przez wysyłane z Białorusi balony przemytnicze, zwróciła uwagę Pentagonu – podkreślił.
„Musimy inwestować w naszą odporność”. Litewski minister z apelem do UE
Minister powiedział przy tym, że choć po uwolnieniu w 2025 roku ponad 100 więźniów politycznych reżim Alaksandra Łukaszenki na Białorusi zapowiedział powstrzymanie tych działań, ich skala zmniejszyła się nie z powodów politycznych, a raczej pogodowych.
Budrys podkreślił, że aby zapobiegać takim incydentom, konieczna jest mocniejsza odpowiedź Europy. – W ramach Unii Europejskiej musimy inwestować w naszą odporność – powiedział minister. – W kolejnych wieloletnich ramach finansowych (wieloletnim budżecie UE – red.) musimy przeznaczyć więcej środków na wzmocnienie linii frontu, ponieważ bronimy tu nie tylko naszych granic, ale też granicy europejskiej – dodał.
Zapewnienie Trumpa, że nie planuje redukcji wojsk w Europie, jest sprzeczne z zapowiedziami m.in. szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha i sekretarza stanu Marco Rubio o redukcji amerykańskiego zaangażowania w Europie.
Na ruchy w tym kierunku wskazuje opublikowana przez Biały Dom Strategia Bezpieczeństwa Narodowego, a także Narodowa Strategia Obrony Pentagonu. W październiku 2025 roku z Rumunii wycofana została amerykańska brygada piechoty, która stacjonowała tam rotacyjnie.
Decyzja ta była krytykowana m.in. przez polityków Partii Republikańskiej w Kongresie. W grudniu amerykański parlament uchwalił plan wydatków obronnych, w którym zawarł przepisy utrudniające Pentagonowi radykalną redukcję wojsk w Europie.
-
„Unikalne rozwiązanie w NATO”. Sąsiad z ofertą dla Polski
-
Litwa przebudowuje mosty na granicy z Białorusią. Będzie można je wysadzić












