„Widzimy gołym okiem, że dzięki naszym działaniom ten teren jest bardziej zielony i odporny na suszę niż inne. Renaturyzacja okazała się realnym wsparciem w retencji” – powiedział Piotr Wilk, kierownik projektu prowadzonego przez Zespół Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych.
Renaturyzacja Nidy przynosi pozytywne efekty
Dzięki przywróceniu prawidłowych stosunków wodnych w delcie możliwe jest ponowne magazynowanie ok. 2 mln metrów sześciennych wody. Rzeka, którą próbowano ujarzmić m.in. zastawkami, ponownie może rozlewać się na rozległe nizinne łąki.
Prace poprawiające stosunki wodne okazały się kluczowe dla powrotu rzadkich gatunków. Przygotowane zbiorniki eutroficzne i starorzecza stały się siedliskiem dla płazów, mięczaków i ryb. W ramach działań ochronnych naukowcy z Polskiej Akademii Nauk w 2021 r. rozpoczęli reintrodukcję traszek grzebieniastych i kumaków nizinnych.
Natomiast we wrześniu tego roku rozpocznie się również wypuszczanie do środowiska żółwi błotnych – ostatnio oficjalnie dokumentowanych w tym obszarze w latach 80. ubiegłego wieku. Docelowo do natury trafi 150 żółwi pochodzących z Poleskiego Parku Narodowego.
Każdy wypuszczany żółw zostanie zaopatrzony w nadajnik – przymocowany do skorupy. Umożliwi to ich obserwację. Monitorowanie ma również pomóc ocenić, czy warunki środowiskowe są odpowiednie do wprowadzenia stabilnej populacji na stałe.
Oprócz żółwi czy traszek, renaturyzacja wspiera także rozwój mięczaków – m.in. skójki gruboskorupowej i zatoczka łamliwego.
Krowy i koniki pomogły z bioróżnorodnością
Wzrost bioróżnorodności dotyczy także roślin. Poprawie stanu siedlisk łąkowych sprzyja wypas – w projekcie wykorzystano bydło ras hereford i polska czerwona oraz koniki polskie. Monitoring botaniczny potwierdził skuteczność – łąki są bardziej różnorodne gatunkowo.
Choć delta Nidy to wyjątkowy ekosystem, zdaniem Wilka renaturyzacja mniejszych rzek mogłaby przynieść podobne korzyści. „Na naszych oczach pogłębia się problem suszy hydrologicznej. Działania, które zwiększają retencję – takie jak odtwarzanie starorzeczy – mogą częściowo rozwiązać ten problem” – ocenił przyrodnik.
Układ zlewni Nidy powoduje, że rzeka zbiera dużo wody w Górach Świętokrzyskich. Zwalnia bieg, wpływając na rozległy, płaski i wypełniony piaskami teren zamknięty Garbem Pińczowskim. Powstały w ten sposób układ rzeźby terenu od dawna sprzyjał powstawaniu rozlewisk. Jednak w latach 80. i 90. ubiegłego wieku, w wyniku przeprowadzonych prac melioracyjnych warunki wodne zostały poważnie naruszone.