Renta wdowia to połączenie dwóch świadczeń: własnego (np. emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy) oraz renty rodzinnej po zmarłym małżonku. Mowa tu o tzw. zbiegu świadczeń. Osoby, które straciły swojego małżonka mogą pobierać jedno świadczenie w całości, a drugie w wysokości 15 proc.
Choć renta wdowia obowiązuje od stycznia 2025 roku, to wypłaty ruszyły w lipcu, co oznacza, że świadczenie wypłacane jest od roku.
Renta wdowia od roku. Pobiera niemal milion seniorów
Z najnowszych danych przekazanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) wynika, że liczba osób pobierających świadczenie wyniosła w czerwcu br. 993 tys. Łączna kwota świadczeń wypłaconych w ramach renty wdowiej sięga niemal 4 mld zł.
Z szacunków przedstawionych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że świadczeniobiorcy zyskali średnio 370 zł więcej.
Przypomnijmy, że aby otrzymać rentę wdowią trzeba spełniać następujące warunki:
-
kobieta ma ukończone co najmniej 60 lat, a mężczyzna 65 lat, -
do dnia śmierci małżonka istniała wspólność małżeńska,
Dodatkowy warunek wiąże się z faktem, że suma obu świadczeń nie może przekroczyć trzykrotności najniższej emerytury. Obecnie jest to 5 935,48 zł brutto.
Z zapowiedzi Włodzimierza Czarzastego, lidera Lewicy (pomysłodawcy renty wdowiej) wynika, że ugrupowanie – w przypadku zachowania władzy po przyszłorocznych wyborach – będzie dążyło do tego, aby świadczenie objęło wszystkich wdowców i wdowy.
Pewne jest, że od stycznia część drugiego pobieranego świadczenia wzrośnie z 15 proc. do 25 proc., dzięki czemu seniorzy zyskają ok. 500 zł.












