-
Rzecznik rządu i rzecznik MSZ skomentowali reportaż Marii Wiernikowskiej z Królewca.
-
Rzecznik MSZ przypomniał o zaleceniach dotyczących unikania podróży do Rosji oraz o uznaniu Polski za państwo nieprzyjazne przez władze rosyjskie.
-
Reportaż Marii Wiernikowskiej spotkał się z krytyką niektórych polityków, którzy zarzucili materiałowi pokazywanie Rosjan wyłącznie w pozytywnym świetle.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W środę na youtube’owym koncie Kanału Zero ukazał się materiał Marii Wiernikowskiej, która wraz z operatorem wyruszyła do Królewca. Reportażystka i dziennikarka w ponad 30-minutowym filmie uwzględniła m.in. rozmowy z Rosjanami.
Reportaż Wiernikowskiej wzbudził kontrowersje – zdaniem wielu komentatorów materiał przedstawia Rosjan tylko w pozytywnym świetle.
Reportaż Wiernikowskiej z Królewca. Szłapka i Wewiór reagują
Głos w sprawie zabrał w sobotę m.in. rzecznik rządu Adam Szłapka. „Myślicie, że da się w Rosji nagrać materiał dziennikarski bez zgody i pomocy tamtejszych władz?” – pytał w sobotę w mediach społecznościowych Szłapka.
Wcześniej, w piątek, pojawił się także wpis zamieszczony przez rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych. „Nie – wyjazd do Rosji jako dziennikarz, zwłaszcza jako dziennikarz, nie jest dobrym pomysłem” – podkreślił Maciej Wewiór.
„MSZ w dalszym ciągu odradza wszelkie podróże do Rosji, która uznaje nasz kraj za 'nieprzyjazny'” – dodał rzecznik resortu spraw zagranicznych.
Wewiór zaznaczył także, że „według Reporterów Bez Granic Rosja zajmuje 171. miejsce na 180 krajów w Światowym Indeksie Wolności Prasy”.
Reportaż Marii Wiernikowskiej. „Gra na korzyść Kremla”
Głos w sprawie materiału Marii Wiernikowskiej zabrali także inni politycy. Stanisław Żaryn stwierdził, że „prezentowanie przekazu z Rosji na podstawie tzw. reportaży przeżyciowych jest słabym pomysłem„.
„Rosja staje się krajem totalitarnym, społeczeństwo ulega barbaryzacji. Pokazywanie 'zwykłych Rosjan’ rozbudza empatię wobec Rosji i gra na korzyść Kremla” – ocenił były doradca Andrzeja Dudy.
Do materiału Wiernikowskiej odniosła się takżeDaria Gosek-Popiołek, posłanka Lewicy. „Na początku 'filmiku’ (bo z reportażem nie ma to nic wspólnego) Maria Wiernikowska mówi, że jadą na 'dość daleki wschód’, 'gdzie się da’. Po emisji pierwszego odcinka możemy mieć pewność, że nikt jej w podróży nie przeszkodzi. Wręcz przeciwnie – na takie materiały ruscy czekają” – napisała polityk.
Paweł Kowal zapytał natomiast w sieci: „Czy wyobrażacie sobie, że w polskiej prasie w Londynie, powiedzmy w 1943 roku, ukazuje się reportaż z wątkiem współczucia dla 'zwykłych żołnierzy Wehrmachtu’?„. „Już wiecie, dlaczego reportaż red. Wiernikowskiej nie powinien się ukazać?” – dodał polityk Koalicji Obywatelskiej.
Odmiennego zdania jest z kolei dziennikarz Kanału Zero Jacek Prusinowski. „O co właściwie są te żale do Marii Wiernikowskiej?” – pytał w sieci.
Jak dodał, Wiernikowska „pokazała kawałek Rosji, porozmawiała z ludźmi, nie sili się na jakieś wielkie analizy, daje widzowi przestrzeń na samodzielne wyciągnięcie wniosków”. „Uważacie, że ukryła jakieś nagrania, czy że ludzie są za głupi, żeby to oglądać?” – dopytywał Prusinowski.
MSZ Polski odradza podróży do Rosji
Na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych, wśród wielu ostrzeżeń przed zagranicznymi podróżami, znajduje się także to dotyczące wyjazdów do Federacji Rosyjskiej.
„Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wszelkie podróże do Rosji w związku z wojną na Ukrainie oraz uznaniem Polski przez władze Rosyjskiej Federacji za państwo nieprzyjazne” – czytamy w komunikacie.
Na rządowej stronie znajduje się również zalecenie opuszczenia terytorium Rosji przez obywateli Polski, są też informacje dotyczące ewakuacji w przypadku pogorszenia się sytuacji bezpieczeństwa.
Co więcej, MSZ zwraca uwagę w komunikacie, że w Rosji „obowiązuje całkowity zakaz fotografowania obiektów związanych z bezpieczeństwem państwa, w tym np. komisariatów policji, lotnisk, obiektów wojskowych, i innych urzędów państwowych”. „Możesz zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej, jeśli złamiesz ten zakaz” – podkreśla resort.













