-
Grupa Robins des Ruelles obrabowała sklep ze zdrową żywnością w Montrealu i rozdała jedzenie potrzebującym, umieszczając je w publicznych lodówkach.
-
Policja w Montrealu prowadzi dochodzenie w sprawie, ale nie zatrzymano żadnego z uczestników akcji, a wartość strat sklepu sięga tysięcy dolarów.
-
Ceny żywności w Kanadzie rosną szybciej niż ogólna inflacja, co potwierdzają dane Agri-Food Analytics Lab z Uniwersytetu Dalhousie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Nazywają się Robins des Ruelles (Robini z zaułków) i protestują przeciwko rosnącym kosztom utrzymania w Kanadzie. We wtorek grupa około 60 osób po raz kolejny obrabowała sklep spożywczy.
Tym razem łupem padł punkt ze zdrową żywnością Rachelle Béry w Montrealu. Część osób podczas akcji miała na sobie charakterystyczne czapki Robin Hooda. Zabrali jedzenie, nie płacąc za nie, a następnie umieścili w „wielu lodówkach publicznych w mieście”.
Ukradli jedzenie, aby oddać biednym. Policja nie zdołała ich zatrzymać
Według Robinów z zaułków ich czyn to „akt polityczny” przeciwko inflacji. Podobny incydent wydarzył się w grudniu ubiegłego roku, kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia. Wówczas łącznie 40 świętych Mikołajów i ich elfów obrabowało supermarket, a skradzione produkty zostawiło pod choinką w mieście.
Zarówno po ostatnim, jak i wcześniejszym rabunku nikogo nie zatrzymano.
Policja nadal prowadzi dochodzenie, tymczasem aktywiści chwalą się sukcesami w sieci. Do mediów społecznościowych trafiło nagranie z wtorkowej akcji. Widać na nim, jak członkowie grupy kradną jedzenie, po czym na witrynie sklepu robią graffiti z napisem „Pieprzyć zyski”.
– Jeśli chodzi o ilość pieniędzy lub skradzionych towarów, nie mamy dokładnych danych – powiedział rzecznik policji w Montrealu Jean-Pierre Brabant. Dodał, że szacunkowo chodzi o tysiące dolarów strat dla sklepu.
Kanada. Wzrastają ceny jedzenia, eksperci dostrzegają problem
W grudniu 2025 roku ceny żywności w Kanadzie wzrosły o 6,2 proc. rok do roku – dwukrotnie więcej niż inflacja ogólna – podał Agri-Food Analytics Lab z Uniwersytetu Dalhousie.
Doktor Sylvain Charlebois w publikacji na platformie Substack zauważył, że ceny wzrastały pod koniec roku, choć zwykle jest to okres, gdy sklepy detaliczne zawierają z hurtowniami korzystniejsze umowy. „To, że ceny i tak wzrosły, mówi nam coś ważnego: presja kosztowa jest realna, uporczywa i coraz trudniejsza do opanowania” – napisał.
„Codziennie pracujemy bez wytchnienia, tylko po to, by móc kupić jedzenie w tych supermarketach nastawionych na zysk” – skomentowali w oświadczeniu członkowie Robins des Ruelles.
Źródła: CNN, Substack/Agri-Food Analytics Lab












