-
Ilja Remiesło, były współpracownik Kremla, publicznie krytykuje Władimira Putina i zauważa narastające podziały w rosyjskich kręgach władzy.
-
Zmiana postawy Remiesło oraz jego otwarta krytyka wskazują na rosnące niezadowolenie w rosyjskiej administracji oraz malejące poparcie dla Putina.
-
W Rosji zaostrzono środki bezpieczeństwa w związku z obawami o zamach na Putina, a podczas majowych obchodów Dnia Zwycięstwa zrezygnowano z prezentowania pocisków rakietowych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„The Washington Post” skontaktował się z rosyjskim blogerem i byłym współpracownikiem administracji Władimira Putina. Mężczyzna po około dekadzie pracy dla Kremla postanowił publicznie wystąpić przeciwko rosyjskiemu prezydentowi i go skrytykować.
Ilja Remiesło za swój występek miał zostać umieszczony w zakładzie psychiatrycznym w Petersburgu. Po 30 dniach wypuszczono go, co – jak zaznacza „The Washington Post” – jest niezwykle nietypowe dla reżimu, który znany jest z więzienia swoich przeciwników.
Rosja. Były współpracownik krytykuje Władimira Putina
Remiesło w wywiadzie dla „WP” podkreślił, że zamierza pozostać w Rosji i kontynuować publiczną walkę z Putinem. – Od początku mówiłem, że nie przestanę – zapewnił, po czym dodał: – Postanowiłem, że to będzie praca mojego życia.
Dziennik zwraca uwagę, że zmiana stanowiska Remiesło oraz ciągły otwarty opór wskazują na pogłębienie się podziałów w najwyższych kręgach władzy na Kremlu. Sam bloger podkreśla, że skala niezadowolenia wśród prominentnych urzędników „jest kolosalna”.
– Mam wrażenie, że część systemu już zaczyna działać przeciwko Putinowi. To w gruncie rzeczy podobne do tego, co działo się pod koniec Związku Radzieckiego, kiedy ludzie nienawidzili partii komunistycznej i robili wszystko, by ją obalić. Rosja Putina pójdzie tą samą drogą, co Związek Radziecki. Wszystko się powtarza – stwierdził.
Przypomnijmy, w ostatnich tygodniach poparcie dla Władimira Putina spadło do najniższego poziomu od rozpoczęcia wojny w Ukrainie. Pojawiły się również głosy krytyki wobec sposobu, w jaki rząd radzi sobie z gospodarką.
Putin może mieć poważny problem. „Sytuacja może się wymknąć spod kontroli”
Obserwatorzy, na których powołuje się dziennik, twierdzą, że krytyka jest częścią wewnętrznego konfliktu między rosyjską administracją prezydencką a Federalną Służbą Bezpieczeństwa (FSB).
– Putin nie ma ani jednej pięści, która działałaby tylko na jego korzyść. Wszystkie działają przeciwko sobie – ocenił Remiesło.
Głos na temat sytuacji w Rosji zabrał też Michaił Chodorkowski. Były magnat naftowy cenił, że uwolnienie Remiesło jest oznaką poparcia ze strony niektórych frakcji na Kremlu.
– Istnieje absolutnie oczywisty konflikt między administracją prezydenta i drugim departamentem FSB. Ci ludzie otrzymali dużą władzę i zaczęli bardzo mocno dokręcać śrubę. Administracja prezydenta próbuje w jakiś sposób dać Putinowi do zrozumienia, że sytuacja może się wymknąć spod kontroli – powiedział czołowy przedstawiciel rosyjskiej opozycji.
Nerwowa atmosfera w Rosji. Obawiają się zamachu na Putina
W ostatnich dniach atmosfera w Rosji jest coraz bardziej napięta. Tamtejsze służby zaostrzyły środki bezpieczeństwa dotyczące ochrony Władimira Putina w obawie przed potencjalną próbą zabójstwa lub zamachem stanu.
Obawy pojawiły się po tym, jak w lutym w Moskwie postrzelono rosyjskiego generała Władimira Aleksiejewa, a w grudniu 2025 roku w zamachu bombowym zginął gen. Fanił Sarwarow. Zdarzenia te obnażyły problemy ze szczelnością rosyjskich procedur bezpieczeństwa.
Jedną z głównych osób podejrzewanych o możliwy spisek jest były minister obrony Siergiej Szojgu. W raporcie, na który powoływała się stacja CNN, zauważono, że ma on nadal „bardzo duże wpływy wśród dowództwa wojskowego”, a w marcu służby aresztowały jego bliskiego współpracownika Rusłana Calikowa.
Dodatkowe środki bezpieczeństwa mają być wdrożone przede wszystkim podczas zaplanowanych na 9 maja obchodów Dnia Zwycięstwa. W trakcie tegorocznej parady nie zostaną zaprezentowane m.in. rosyjskie pociski rakietowe. Według Kremla decyzja jest spowodowana obawami o możliwy atak Ukraińców.
Źródła: „The Washington Post”, CNN


