W skrócie
-
Rosyjska policja wylegitymowała 39 polskich motocyklistów ze stowarzyszenia Kocham Polskę podczas wizyty na cmentarzu w Miednoje.
-
Powodem interwencji było rzekome nieodpowiednie zachowanie i brak konsultacji z lokalnymi władzami, co zakończyło się pięcioletnim zakazem wjazdu do Rosji.
-
Rosyjskie media zniekształciły wydarzenie, przedstawiając polskich uczestników rajdu jako prowokatorów i przypisując im nacjonalistyczne motywy.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Zatrzymani Polacy to uczestnicy II Rajdu Ponary-Katyń. W czwartek motocykliści dotarli do Miednoje, gdzie na miejscowym cmentarzu spoczywa tysiące polskich oficerów zamordowanych przez NKWD.
„Jako uczestnicy Rajdu Ponary-Katyń przyjechaliśmy, by oddać hołd, uklęknąć w ciszy, ofiarować modlitwę i pokazać, że Polska pamięta. Niezależnie od granic, niezależnie od czasu. Na Polskim Cmentarzu Wojennym w Miednoje przy blasku pochodni została odprawiona uroczysta Msza Św. oraz odmówiony różaniec. Na koniec wybrzmiał hymn państwowy” – czytamy we wpisie stowarzyszenia w mediach społecznościowych.
Rosja. Polscy motocykliści oddali hołd. Służby im nie odpuściły
Kilkadziesiąt godzin po wydarzeniu w rosyjskich mediach pojawił się komunikat Departamentu Obwodu Twerskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Poinformowano w nim o akcji lokalnej policji, która wylegitymowała polskich motocyklistów.
Jak przekazano, wobec 39 osób sporządzono zawiadomienia o popełnieniu wykroczeń administracyjnych, w tym przypadku mowa o „naruszenia zasad wjazdu i pobytu na terytorium Federacji Rosyjskiej”. Dodatkowo wydano także decyzję o zakazie wjazdu na terytorium Rosji na okres pięciu lat.
W lokalnych mediach przedstawiciele władz wspominali, że Polacy nie konsultowali swojego przejazdu z urzędnikami, co było naruszeniem przepisów.
Rosja. Obraźliwe komentarze propagandystów po akcji przeciwko Polakom
Wydarzenia na cmentarzu w Miednoje podchwyciły rosyjskie media. W reportażu telewizji REN akcja Polaków została określona „prowokacją”. Korespondent przygotowujący materiał stwierdził, że w trakcie uroczystości uczestnicy „skandowali antyrosyjskie hasła i pozostawili po sobie nacjonalistyczne napisy, a sam rytuał przypominał produkcję z czasów ukraińskiego Majdanu”.
O krok dalej poszli twórcy gazety Readovka, którzy wprost nazwali polskich motocyklistów „fanami Hitlera”, którzy zorganizowali „marsz z pochodniami i swastykami”.
Źródło: Interia, Biełsat