W skrócie
-
Rosja zaatakowała obiekty energetyczne Naftogazu, powodując poważne zniszczenia sprzętu i konieczność ewakuacji personelu, nie odnotowano jednak ofiar śmiertelnych.
-
Rosyjskie drony i pociski uderzyły także w infrastrukturę w obwodzie dniepropietrowskim oraz w port w Izmaile, gdzie uszkodzono obiekty portowe.
-
Ekspert energetyczny ocenił, że ataki na infrastrukturę Naftogazu mogą być odpowiedzią na działania Kijowa.
Rosja trzeci dzień z rzędu zaatakowała obiekty Naftogazu w Ukrainie. Tym razem do uderzenia doszło w obwodzie czernihowskim. Według prezesa firmy Serhija Koreckiego nikt nie zginął. Odnotowano jednak poważne zniszczenia.
„W wyniku ataków dronów na teren zakładów produkcyjnych odnotowano zniszczenie krytycznego sprzętu. Personel jednego z zaatakowanych obiektów został ewakuowany. Najważniejsze jest to, że nie ma ofiar” – podkreślił, cytowany przez agencję Unian.
Rosja zaatakowała obiekty Naftogazu. „Zniszczono krytyczny sprzęt”
Serhij Korecki dodał, że na miejscu pracują obecnie służby ratunkowe. Jednocześnie trwa ustalanie rozmiaru zniszczeń.
Do ataku rosyjskich dronów i pocisków doszło nie tylko na terenie Naftogazu w obwodzie czernihowskim. W nocy poniedziałku na wtorek Moskwa wystrzeliła trzy pociski balistyczne skierowane na infrastrukturę koncernu w obwodzie dniepropietrowskim. Tam również odnotowano poważne zniszczenia.
„Co najważniejsze, jak dotąd nie odnotowano rannych wśród personelu” – napisał Korecki.
Poważniejsze w skutkach było poniedziałkowe uderzenie Rosjan. Zaatakowano infrastrukturę krytyczną Naftogazu, a rannych zostało dwóch pracowników stacji benzynowej Ukrnafta. Obiekt uległ całkowitemu zniszczeniu.
Wojna w Ukrainie. Rosja atakuje obiekty energetyczne wroga
Ekspert ds. energetyki Giennadij Riabcew w rozmowie z agencją Unian ocenił, że trwające ataki na infrastrukturę Naftogazu są „zemstą” za skuteczne uderzenia Kijowa w głębi Rosji.
Na początku maja Riabcew mówił, że prawdopodobieństwo scenariusza znacznego spadku wydobycia gazu w wyniku rosyjskich ataków jest niskie.
Ostatniej nocy rosyjskie siły – poza obiektami Naftogazu – uderzyły w strategiczny port w Izmaile nad Dunajem. Lokalne władze przekazały, że doszło do uszkodzenia obiektów infrastruktury portowej. Obronie przeciwlotniczej udało się jednak strącić niemal wszystkie wrogie cele.
Rosjanie uderzyli też w Charków. W odpowiedzi ukraińskie siły przeprowadziły atak dronów na Moskwę, obwód rostowski oraz obwód jarosławski.
Źródła: UNIAN, Reuters













