-
W Kraju Zabajkalskim trwa kryzys paliwowy, wprowadzono limity sprzedaży, na stacjach tworzą się długie kolejki.
-
Chińskie firmy oferują Rosjanom możliwość tankowania samochodów w chińskiej Mandżurii oraz zakup kanistrów, jednak nie gwarantują ich przepuszczenia przez granicę.
-
Ograniczenia w sprzedaży paliwa obowiązują w co najmniej 41 regionach Rosji, a Kazachstan wzmacnia kontrolę graniczną wobec prób nielegalnego wywozu paliwa do Rosji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Mieszkańcy graniczącego z Chinami Kraju Zabajkalskiego od tygodni mierzą się z bezprecedensowym kryzysem paliwowym. W regionie obowiązuje stan najwyższej gotowości, władze wprowadziły odgórne limity sprzedaży paliwa, a na stacjach tworzą się gigantyczne kolejki.
Jak donosi „The Moscow Times”, na trudnej sytuacji sąsiadów chcą skorzystać Chińczycy, oferujący Rosjanom możliwość zatankowania samochodu w Państwie Środka. W rosyjskim internecie pojawiły się ostatnio dziesiątki tego typu reklam.
Chińczycy mają propozycję dla Rosjan
Usługa, oferowana przede wszystkim mieszkańcom najważniejszych miast w regionie, Zabajkalska i Czyty, polega na odholowaniu samochodu z Rosji do chińskiej Mandżurii, zatankowaniu i przewiezieniu z powrotem do kraju.
Podawane w reklamach ceny paliw wahają się od 66 rubli za litr oleju napędowego (przy płatności w juanach) do 97 rubli za litr benzyny AI-95. Chińczycy oferują także możliwość zakupu kanistrów o pojemności sięgającej 10 litrów, ale nie gwarantują, że te nie zostaną zatrzymane na granicy.
Trudnej sytuacji na rynku paliw nie próbuje zaprzeczać nawet lokalny rząd, który podkreśla, że jest ona „wyjątkowo napięta„. Gubernator obwodu Aleksandr Osipow przyznał niedawno, że na benzynę czeka się w Kraju Zabajkalskim „kilka dni”, zapowiedział także konkretne kroki.
Te mają obejmować wprowadzenie elektronicznych kolejek, aktywniejsze zaangażowanie policji w egzekwowanie porządku na stacjach benzynowych oraz zorganizowanie dostaw ciepłych posiłków i wody.
Rosja zmaga się z kryzysem paliwowym po atakach Ukrainy
Wśród propozycji zgłoszonych przez lokalne władze znalazło się także ograniczenie ruchu ciężarówek w regionie, które miało objąć wszystkie tego typu pojazdy poza cysternami przewożącymi paliwo. Plany te jednak spełzły na niczym po interwencji rządu w Moskwie, obawiającego się zakłóceń na jednym z głównych szlaków importowych z Chin.
Kraj Zabajkalski nie jest wyjątkiem na mapie Rosji. Masowe ataki Ukrainy na rosyjskie rafinerie ropy naftowej, które, według szacunków, zmniejszyły produkcję benzyny w czerwcu o 25 proc., doprowadziły do kryzysu, który ogarnął niemal cały kraj. Obecnie ograniczenia w sprzedaży paliwa obowiązują w co najmniej 41 regionach.
Rosjanie szukają ratunku nie tylko w Chinach – z problemem nielegalnego wywozu paliwa do Rosji zmaga się także Kazachstan, który zdecydował się już na zaostrzenie kontroli na granicach.
Jak informował wiceminister finansów Jerżan Birżanow, tylko w ciągu ostatnich dwóch dni na punktach kontrolnych udaremniono 61 prób wywozu ponad trzech ton paliwa w dodatkowych zbiornikach i kanistrach. W Kazachstanie litr benzyny kosztuje średnio 300-350 tenge (45-55 rubli), podczas gdy w Rosji można spotkać nawet cenę 100 rubli.
Źródło: The Moscow Times
-
Potężny atak na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce
-
Koniec „specjalnej operacji”. Kreml mówi wprost o wojnie













