-
W społeczeństwie rosyjskim narasta niezadowolenie oraz frustracja z powodu sytuacji gospodarczej i codziennych trudności. Amerykańska stacja ABC wskazała, że dochodzi do tego niezależnie od dotychczasowych sympatii wobec rządu i wojny.
-
Nagłe ataki ukraińskich dronów na rafinerie i magazyny doprowadziły do kryzysu paliwowego, wzrostu cen oraz utrudniły funkcjonowanie firm i konsumentów w rosyjskich miastach.
-
Według cytowanych danych badawczych i opinii mieszkańców, w Rosji wzrosły lęk i niezadowolenie społeczne, a notowania prezydenta Putina osiągnęły najniższy poziom od początku inwazji na Ukrainę.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Przez długi czas mieszkańcy największych i najbogatszych miast Rosji byli chronieni przed skutkami szeroko zakrojonej inwazji ich kraju na Ukrainę – oceniła amerykańska stacja ABC. Jak jednak dodała, sytuacja uległa w ostatnim czasie znacznemu pogorszeniu.
„Ceny wielu towarów gwałtownie wzrosły. Paliwa jest mało. Podróżowanie – nawet w obrębie kraju – może być utrudnione. Wśród Rosjan narasta niepokój i frustracja” – czytamy w artykule.
Rosja zmaga się z kryzysem. Winne ukraińskie ataki w głębi kraju
ABC stwierdziła, że od czasu, gdy Ukraina opracowała drony zdolne atakować cele położone głęboko na terytorium Rosji, sytuacja w dużych miastach stała się poważniejsza.
– Doszło do punktu, w którym ludzie naprawdę cierpią. Znam wielu młodych ludzi, którzy teraz biorą antydepresanty. Albo zaczęli nadużywać alkoholu. Stało się tak, bo trudno poradzić sobie z całą tą sytuacją – powiedziała około 50-letnia Swietłana (imię zmieniono, aby zachować anonimowość), cytowana przez stację.
Ukraińskie uderzenia na rafinerie ropy naftowej, które doprowadziły do ich uszkodzeń lub zniszczenia, wywołały kryzys paliwowy w Rosji oraz długie kolejki na stacjach benzynowych.
Ponadto w ostatnim czasie celem ataków stały się też magazyny firmy Wildberries, czyli największej rosyjskiej platformy handlu internetowego. ABC podkreśliła, że doprowadziło to do kolejnych problemów, ponieważ korporacja odpowiada za około 10 proc. całego handlu detalicznego kraju.
„Małe firmy korzystające z tej platformy straciły swoje cenne zapasy. Dla konsumentów wygoda szybkiej dostawy towarów również poszła z dymem” – czytamy w publikacji.
Rosjanie zaczynają mieć dość. Notowania Putina spadły, rośnie niepokój
Swietłana oznajmiła, że ma tego dość i uważa, że „czas zmienić rząd”. ABC oceniła, że kobieta nie jest osamotniona w tym poglądzie.
Według danych Centrum Lewady – niezależnej instytucji zajmującej się badaniem opinii publicznej, którą Kreml uznał za „zagranicznego agenta” – Rosjanie są coraz bardziej zaniepokojeni stanem finansów publicznych.
Z opublikowanych danych, na które powołała się amerykańska telewizja, wynika też, że notowania Władimira Putina spadły do najniższego poziomu od początku szeroko zakrojonej inwazji na Ukrainę.
Badanie przeprowadzone na początku tego miesiąca przez rosyjską Fundację Opinii Publicznej (FOM) wśród 1500 respondentów wykazało też, że poziom lęku u Rosjan wzrósł w tym roku i stał się dominującą emocją w wielu społecznościach.
– Jaki jest sens tej wojny? To pytanie Rosjanie zadają sobie coraz częściej – ujawnił John Laug, starszy pracownik naukowy w ośrodku analitycznym NEST Centre.
Ze względu na panujące nastroje państwowe kanały telewizyjne i gazety ostrożnie informują o rosnących cenach i narastających niedogodnościach.
– W telewizji państwowej przyznają, że życie w Rosji stało się trudniejsze, ale twierdzą, że w innych krajach sytuacja jest o wiele gorsza – wskazał w rozmowie z ABC Michael Rochlitz, profesor ekonomii na Uniwersytecie Oksfordzkim.
„Nawet ci, którzy popierają wojnę, są zmęczeni”. Ukraińskie ataki negatywnie wpłynęły na nastroje w Rosji
Zmiany w codziennym życiu zauważyła też Kateryna, mieszkanka Petersburga. – Ceny wzrosły. Rachunki za media znacznie wzrosły. Wszyscy moi przyjaciele stracili pracę i opuścili miasto. Niektórym udało się opuścić kraj. Wszyscy są zmęczeni, nawet ci, którzy popierają wojnę, są zmęczeni – ujawniła.
– Większość moich znajomych nie może już sobie pozwolić na chodzenie do restauracji, więc teraz spotykamy się w domu. Siedzimy tam i omawiamy sytuację. Staramy się nawzajem pocieszać. Niektórzy moi znajomi kiedyś popierali wojnę i politykę prezydenta (Putina – red.). Teraz, jeśli nie zmienili zdania o 180 stopni, to na pewno o 90 stopni – dodała Swietłana.
ABC zwróciła przy tym uwagę, że zwiększona zdolność Ukrainy do atakowania celów poza jej granicami nie obyła się bez strat wewnątrz kraju. Rosja bowiem nasiliła bombardowania ukraińskich miast, niszcząc tym samym infrastrukturę cywilną i wyczerpując w ten sposób kijowskie zapasy rakiet przechwytujących.
Mimo to – jak twierdzi John Laug – po kilku latach walk, udane ataki Ukrainy zaczęły wpływać negatywnie na stan psychiczny Rosjan mieszkających w największych aglomeracjach, co może wpłynąć na przyszłość sceny politycznej Moskwy.
Źródła: ABC, Unian













