-
Rosyjska fregata „Nieustraszymyj” przeprowadziła ćwiczenia artyleryjskie w pobliżu Plymouth, które były monitorowane przez brytyjską Marynarkę Wojenną.
-
Ćwiczenia odbyły się na wodach międzynarodowych w rejonie jednego z najruchliwszych szlaków żeglugowych.
-
Brytyjski HMS Tyne trzymał dystans po ostrzeżeniu ze strony rosyjskiej załogi, Rosjan obserwowano też z powietrza.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rosyjska fregata rozpoczęła ćwiczenia ogniowe krótko po godzinie 9 czasu lokalnego. W tym czasie okręt znajdował się około 40 mil morskich na południe od Plymouth i był śledzony przez patrolowiec HMS Tyne.
Jak podaje „The Telegraph”, przed wystrzałem rosyjska załoga ostrzegła brytyjski okręt, by zwiększył dystans. HMS Tyne oddalił się z około dwóch do pięciu mil morskich, po czym monitorował przebieg ćwiczeń.
Prowokacyjne ćwiczenia? Rosyjski okręt otworzył ogień u wybrzeży Wielkiej Brytanii
Według źródeł brytyjskiego dziennika ćwiczenia przeprowadzono na wodach międzynarodowych, jednak w jednym z najbardziej ruchliwych szlaków żeglugowych świata. Rozmówcy gazety ocenili, że tego typu manewry zwykle odbywają się na znacznie bardziej otwartych akwenach.
– Można spekulować, że Rosja próbowała rzucić nam wyzwanie. Wiedzą, gdzie jest granica i coraz bardziej otwarcie demonstrują swoje możliwości – powiedziało jedno ze źródeł związanych z brytyjską marynarką.
Były szef Sztabu Generalnego Wielkiej Brytanii gen. Richard Dannatt ocenił z kolei, że ćwiczenia wpisują się w agresywną politykę prowadzoną przez Kreml. Jego zdaniem nie jest przypadkiem, że doszło do nich w dniu objęcia urzędu premiera przez Andy’ego Burnhama.
Brytyjska Marynarka obserwowała manewry rosyjskiej fregaty
Rosyjska fregata „Nieustraszymyj” należy do Floty Bałtyckiej. Okręt ma około 130 metrów długości i jest uzbrojony m.in. w armatę kalibru 100 mm, pociski przeciwokrętowe, torpedy oraz systemy obrony bezpośredniej.
Ćwiczenia ogniowe trwały około 30 minut. Oprócz HMS Tyne rosyjski okręt monitorowany był także francuski samolot patrolowy.
Brytyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że Royal Navy przez cały czas śledziła przebieg ćwiczeń i pozostaje gotowa do ochrony bezpieczeństwa Wielkiej Brytanii.
Według „The Telegraph” to pierwszy przypadek rosyjskich ćwiczeń artyleryjskich od dłuższego czasu, które odbyły się tak blisko brytyjskich wybrzeży.
Gazeta zwraca uwagę, że w ostatnich miesiącach napięcie między Londynem a Moskwą wzrosło; m.in. po działaniach Wielkiej Brytanii wymierzonych w rosyjską „flotę cieni”, wykorzystywaną do transportu ropy z pominięciem zachodnich sankcji.
Źródło: „The Telegraph”
-
Zacharowa reaguje po „starciu” na kanale La Manche. „Pytam uprzedzająco”
-
Strzały z rosyjskiego okrętu. Niebezpieczny incydent na kanale La Manche













