W reakcji na dramatyczne wydarzenia z ostatnich dni premier Donald Tusk zwołał pilną naradę z udziałem szefów resortów edukacji, zdrowia oraz spraw wewnętrznych. Bezpośrednim powodem spotkania były aż trzy niebezpieczne incydenty, do których doszło dzień po dniu. W Leszczydole-Nowinach 15-latek zaatakował nożem trzy osoby, z czego 37-letnia pracownica szkoły zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. Dzień wcześniej w Ostrołęce 19-latek ranił nożem 9 osób, w tym uczniów, nauczycieli i osoby postronne, natomiast w Sierpcu policja udaremniła planowany atak 17-latka.

Błyskawiczna reakcja na niebezpieczne treści w internecie

Przedstawiciele rządu akcentują bezpośredni związek między agresją i promocją przemocy w internecie a tragicznymi zdarzeniami w szkołach.

„Nie wolno nam dopuścić do tego, aby internet stał się miejscem inspirowania do tragedii, do promowania przemocy, zabójstw. To musi się skończyć. Musimy szybko usuwać z sieci nawoływanie do przemocy, do nienawiści, zachęcanie do samobójstw czy samookaleczenia” – napisał Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji, na X.

Zobacz wideo Atak w szkole w Ostrołęce: 19-latek ranił 9 osób

Spór o veto prezydenta

Podczas konferencji premier Donald Tusk zwrócił uwagę na ograniczoną skuteczność służb w walce z patologicznymi treściami online i przypomniał o prezydenckim wecie z początku 2026 roku. Karol Nawrocki zablokował wówczas nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, co według szefa rządu odebrało państwu niezbędne narzędzia prawne.

– My dzisiaj nie możemy zablokować treści, tylko musimy się zwracać do sądu z uprzejmą prośbą do właściciela platformy, czy dysponenta daną platformą (…). Gdyby dzisiaj ten młodociany nożownik transmitował zbrodnię w internecie, to nie moglibyśmy tej treści zablokować, ponieważ nie dostaliśmy tego narzędzia prawnego do ręki – przekazał Donald Tusk, premier RP, cytowany przez PAP.

Premier zaznaczył przy tym, że krytykowane wcześniej przez prezydenta zapisy zniknęły z najnowszego projektu, jednak w zaistniałej sytuacji nie wyklucza przywrócenia surowszych reguł na etapie prac w Senacie.

Wniosek do Marszałka Sejmu i ryzyko kar od TSUE

Ministerstwo Cyfryzacji nie chce czekać i oficjalnie zwróciło się do marszałka Sejmu z wnioskiem o przeprowadzenie głosowania nad drugą nowelizacją ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną jeszcze podczas trwającego posiedzenia. Resort kładzie nacisk na fakt, że dalsze opóźnienia niosą za sobą bezpośrednie zagrożenie dla obywateli.

„Prezydenckie weto zbyt długo wstrzymywało poprawę bezpieczeństwa w internecie, co prowadzi do tragicznych konsekwencji. Inspirowanie do nienawiści i popełniania przestępstw, które zaczyna się w sieci, zbyt często kończy się tragedią i to musi się skończyć” – napisał Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji, na X.

Brak wdrożenia unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA) rodzi także konsekwencje finansowe. Z powodu opóźnień wynikających z wcześniejszego weta Polsce grożą wysokie kary ze strony Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE).

Politycy prawicy komentują

Do sprawy przemocy w sieci i blokowania niebezpiecznych treści odnieśli się niektórzy politycy prawicy i stronnictwo prezydenckie.

Przemysław Czarnek napisał na X, że „są granice politycznej walki Panie Tusk. Próba obciążania Prezydenta Karola Nawrockiego odpowiedzialnością za tragedie i ataki w szkołach tę granicę przekracza. Zamiast szukać winnego w Pałacu Prezydenckim, rząd powinien odpowiedzieć za własne zaniedbania”.

Z kolei Rafał Leśkiewicz, rzecznik prasowy prezydenta, wspomniał we wpisie, że „Premier Donald Tusk wykorzysta każdą sytuację i każdą tragedię do osobistego ataku na Prezydenta RP. To obrzydliwe i skrajnie cyniczne zachowanie”.

Źródło: PAP

Share.
Exit mobile version