Przed głosowaniem poseł Patryk Jaskulski przedstawił opinię komisji sprawiedliwości. Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Magdalena Bentkowska oraz Dariusz Szostek uzyskali opinię pozytywną. To na nich ostatecznie głosowali posłowie w sejmowej większości. To kandydaci zgłoszeni przez koalicję rządzącą, którzy – jak informował w środę marszałek Włodzimierz Czarzasty – uzyskali poparcie Prezydium Sejmu. Opozycyjne Prawo i Sprawiedliwość zgłosiło dwóch kandydatów. Jeden z nich nie stawił się na przesłuchanie przed komisją sprawiedliwości i nie uzyskał pozytywnej opinii. Pozytywnie zaopiniowano kandydaturę Michała Skwarzyńskiego, jednak jego kandydatura nie uzyskała wymaganej większości głosów.
Pojedynczy głos „za” od posłanki PiS
Większość posłów PiS i Konfederacji głosowała przeciwko kandydatom partii rządzącej, jednak były drobne wahania. Za Maciejem Taborowskim zagłosowała jedna posłanka PiS – Agnieszka Wojciechowska van Heukelom, a podczas głosowania nad kandydaturą Marcina Dziurdy posłanka PiS Joanna Lichocka wstrzymała się od głosu. Prawo i Sprawiedliwość i dwuosobowe koło Demokracja głosowały za kandydaturami Artura Kotowskiego i Michała Skwarzyńskiego.
We wszystkich ośmiu głosowaniach posłowie partii Razem wstrzymali się od głosu. – Do tej pory było tak, że ta strona nie uznawała TK. Teraz mamy zamianę. Ta strona nie będzie uznawała TK. Ta strona będzie miała swojego jednego przewodniczącego, a ta druga będzie uznawała tego wcześniejszego, którego wy odwołacie. Tak z tego bagna nie wyjdziemy – mówiła przed głosowaniem Marcelina Zawisza. – Solidarność mogła się dogadać z komunistami, usiąść do jednego stołu i rozwiązać dużo poważniejsze problemy. Ludzie dogadują się po wojnach domowych, gdzie ludzie umierali i potrafią się dogadać (…), by sądownictwo mogło funkcjonować. A wy? Wy patrzycie tylko na wasze partyjne interesy i obywatele w ogóle was nie interesują – grzmiała.
Spór o trybunał trwa
Obecnie w Trybunale Konstytucyjnym zasiada dziewięciu z piętnastu sędziów. Status Trybunału Konstytucyjnego pozostaje przedmiotem sporu politycznego. W uchwale przyjętej w marcu 2024 r. Sejm wskazał, że uwzględnianie w działalności organów państwa rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może stanowić naruszenie zasady legalizmu. W uchwale stwierdzono również, że dwaj obecnie orzekający w Trybunale – Jarosław Wyrembak i Justyn Piskorski – nie są sędziami TK. Od tego czasu wyroki Trybunału nie są publikowane w Dzienniku Ustaw. Politycy i komentatorzy wskazują, że prezydent Karol Nawrocki może nie przyjąć ślubowania od nowych sędziów.
Uchwała ws. Trybunału Konstytucyjnego
Sejm przyjął wcześniej uchwałę dotyczącą działań, które mają doprowadzić do tego, by Trybunał Konstytucyjny spełniał standardy właściwe dla legalnie powołanego, niezależnego i bezstronnego sądu. Dokument był przygotowaniem przed wyborem sędziów TK. W treści uchwały wskazano, że obecny Trybunał Konstytucyjny – w ocenie autorów – nie realizuje już swojej roli zgodnie z konstytucyjnymi oraz międzynarodowymi i europejskimi standardami obowiązującymi Polskę. Zdaniem Sejmu oznacza to, że organ ten przestał być bezstronnym i niezawisłym strażnikiem konstytucyjnych praw obywateli. Podkreślono również, że taką ocenę potwierdza dotychczasowe orzecznictwo Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego, Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Czytaj także: Czarzasty po wecie ws. SAFE: Panie prezydencie, nie jest pan rządem
Redagowała Kamila Cieślik












