-
Senator republikanów Lindsey Graham opowiedział się za ograniczeniem liczby amerykańskich żołnierzy w Europie i przeniesieniem części baz wojskowych do krajów bardziej przychylnych wobec Stanów Zjednoczonych.
-
Graham stwierdził, że część europejskich sojuszników nie wsparła USA podczas konfliktu z Iranem, a NATO „będzie teraz wyglądać inaczej”.
-
Prezydent USA Donald Trump rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO i skrytykował postawę Wielkiej Brytanii oraz Francji w związku z działaniami przeciwko Iranowi.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Senator republikanów Lindsey Graham opowiedział się za zmniejszeniem liczby amerykańskich żołnierzy w Europie w związku z tym, że europejscy sojusznicy nie udzielili USA pomocy w wojnie z Iranem.
– Po pierwsze, po co ci sojusznik, który nie rozumie, że reżim z bronią jądrową jest zagrożeniem. Słyszałem: to nie nasza wojna, to nas nie dotyczy. To znaczy, że nie rozumieją, jak wygląda świat. Nie rozumieją zagrożenia ze strony Iranu – powiedział Graham w telewizji Fox News po środowym orędziu do narodu prezydenta USA Donalda Trumpa.
USA. Senator republikanów o wsparciu militarnym dla Europy: Przeniósłbym nasze bazy
Graham dodał, że chciałby zwrócić się do Trumpa z prośbą, aby przeprowadził ponowną ocenę amerykańskiej obecności wojskowej w Europie.
– Przeniósłbym nasze bazy z Hiszpanii, bo jest niewiarygodnym krajem. Pomyślałbym o ograniczeniu liczby naszych żołnierzy w Europie. Pomyślałbym o przemieszczeniu tych żołnierzy do krajów, które są bardziej przychylne wobec Stanów Zjednoczonych – wymieniał republikanin, który już wcześniej wzywał Trumpa do opuszczenia baz w Hiszpanii.
Senator zwrócił następnie uwagę, że „nigdy nie myślał, że powie coś takiego”. – Mówię to dlatego, że byli poddani próbie. Kiedy potrzebowaliśmy ich najbardziej i kiedy świat potrzebował ich najbardziej, (…) odpuścili sobie – kontynuował.
Graham stwierdził też, że niektórzy sojusznicy z Europy „powiedzieli rzeczy, które będą stanowić dla niego obrazę do końca życia„.
– Że to nie jest nasz problem, że to problem Trumpa. A Iran uzbrojony w broń nuklearną to problem świata i ludzkości – oświadczył republikanin, który według amerykańskich mediów odegrał ważną rolę w skłonieniu Trumpa do wojny z Iranem.
Graham stwierdził, że NATO „będzie teraz wyglądać inaczej”
– Kiedy odmawiacie nam możliwości prowadzenia działań z baz, które mamy w waszym kraju, by stawiać czoła największemu problemowi, zagrożeniu na planecie, uzbrojonemu w broń jądrową ajatollahowi, to musimy dokonać ponownej oceny tego, gdzie te bazy są i musimy przemieścić nasze siły – mówił.
Lindsey Graham dodał też, że część z baz „zabrałby z Europy do kraju” i sprawiłby, „by Europejczycy musieli robić więcej”. Jak oznajmił, Europa powinna zająć się odblokowaniem cieśniny Ormuz i wyraził przekonanie, że NATO będzie teraz wyglądać inaczej.
– Po tym, co nam zrobili… Sprawili, że było nam trudniej. Narazili naszych ludzi na ryzyko. Sprawili, że nasi piloci musieli latać dłużej. (…) Nigdy już nie będę tak samo patrzeć na Europę – zadeklarował Graham.
Donald Trump rozważa wycofanie USA z NATO. „Nie byli przyjaciółmi”
– Nie byli przyjaciółmi, kiedy ich potrzebowaliśmy. (…) Nigdy nie prosiliśmy ich o wiele, to działa w jedną stronę – mówił.
Amerykański prezydent określił także NATO mianem „papierowego tygrysa”.
Trump ponadto wielokrotnie negatywnie wypowiadał się na temat konkretnych państw. Niedługo po rozpoczęciu ataków na Iran zdradził m.in., że podczas przygotowań do uderzenia premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer „nie był pomocny”, a jego reakcja była „bardzo rozczarowującą”.
– Nigdy nie sądziłem, że zobaczę coś takiego ze strony Wielkiej Brytanii. Kochamy Wielką Brytanię – mówił w wywiadzie dla „The Sun”.
Trump uderzył w sojuszników: USA o tym nie zapomną
Londyn nie zezwolił bowiem Stanom Zjednoczonym na wykorzystanie należących do niego baz wojskowych w regionie. Ponadto odmówił bezpośredniego udziału w ataku. Pierwsza z decyzji zmieniła się w momencie, gdy zaatakowana została brytyjska baza na Cyprze.
– Bardzo przykro jest widzieć, że nasze relacje z Wielką Brytanią w oczywisty sposób nie są już tym, czym były wcześniej – stwierdził wówczas Trump.
Krytyczne komentarze pojawiły się też w kierunku Francji, która ostatnio „nie zezwoliła samolotom lecącym do Izraela, załadowanym sprzętem wojskowym, na przelot nad swoim terytorium”.
„Francja okazała się bardzo niepomocna wobec 'rzeźnika z Iranu’, którego udało się wyeliminować. Stany Zjednoczone o tym nie zapomną” – pisał amerykański prezydent na platformie Truth Social.
Spięcia w kwestii wykorzystania przestrzeni powietrznej bądź baz wojskowych przez siły USA walczące z Iranem zaszły też na linii z Hiszpanią, Włochami i Austrią.













