-
Aleksandar Vucić ogłosił, że za kilka tygodni zrezygnuje z funkcji prezydenta Serbii i zapowiedział wybory powszechne.
-
Prezydent planuje zarządzić przedterminowe wybory parlamentarne i zaoferować wsparcie swojej partii podczas kampanii wyborczej.
-
Od końca 2024 roku w Serbii trwały masowe protesty antyrządowe, których uczestnicy domagali się rozliczenia winnych tragedii w Nowym Sadzie oraz przedterminowych wyborów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Dziękuję partnerom koalicyjnym, którzy niejednokrotnie stali przy nas. Dziękuję, że byli z nami i wspólnie rozwijali Serbię. Jeszcze przez kilka tygodni będę prezydentem, a potem złożę rezygnację – wyznał Aleksandar Vucić podczas wiecu swoich zwolenników w Belgradzie.
„Powiedział, że to ostatni raz, kiedy przemawia na wiecu jako prezydent” – relacjonował portal Telegraf.
Druga i ostatnia kadencja Vucicia powinna zakończyć się w połowie 2027 roku. Prezydent podjął decyzję o rezygnacji na tle podnoszonych od roku w Serbii apeli, by przeprowadzić przedterminowe wybory.
Prezydent Serbii zamierza zrezygnować. Proponuje partii wsparcie
Vucic zadeklarował również, że zarządzi przedterminowe wybory parlamentarne, podczas których zamierza pomóc swojej partii.
– Powiedziałem przewodniczącemu Serbskiej Partii Postępowej, że w nadchodzących wyborach, jeśli tego będą chcieli, razem z wami pomogę zdobyć zaufanie narodu. Moja propozycja, którą zaakceptowali, jest taka, aby lista nosiła nazwę Zjednoczona Serbia. Wierzę, że pokonamy ich (opozycjonistów – red.) bardziej zdecydowanie niż kiedykolwiek wcześniej – dodał prezydent Serbii.
Ostatnie tygodnie swojej prezydentury Vucić zamierza wykorzystać m.in. na wydanie decyzji o ułaskawieniach. – W najbliższym czasie ułaskawię wiele osób, zarówno naszych, jak i ich (opozycjonistów – red.), bo oni również są nasi, wszyscy jesteśmy jedną rodziną – wyjaśnił.
Serbia targana sporami politycznymi. Protesty trwały od ponad roku
Obecnie w Serbii u władzy pozostaje Serbska Partia Postępowa, której jednym z liderów jest urzędujący prezydent. Ugrupowanie dominuje na tamtejszej scenie politycznej od 2012 roku i przewodzi koalicji rządowej.
Ostatnie wybory do serbskiego parlamentu odbyły się w grudniu 2023 roku – również zorganizowano je przedterminowo. Wokół nich narosło jednak wiele kontrowersji, w tym zarzuty o ustawione głosowanie. „We wstępnym raporcie misji obserwacyjnej OBWE wskazano, że wybory trudno uznać za uczciwe ze względu na systemową przewagę partii rządzącej, korzystającej podczas kampanii z zasobów państwowych, wywieranie presji na pracowników sektora publicznego i przekaz medialny przychylny władzy” – wyjaśniał Ośrodek Studiów Wschodnich (OSW).
Kolejne wybory parlamentarne miały odbyć się planowo do końca 2027 roku. Jednakże od listopada 2024 roku kraj trawiły antyrządowe protesty, zapoczątkowane katastrofą budowlaną na dworcu w Nowym Sadzie, w której zginęło 16 osób. Na początku 2026 roku demonstracje nasiliły się – „ich uczestnicy nadal domagają się rozliczenia winnych tragedii i przeprowadzenia przedterminowych wyborów parlamentarnych” – zauważono w raporcie OSW.
Protestujący, opozycja i część organizacji praw człowieka twierdzą, że katastrofa na dworcu kolejowym była oznaką szerszego złego zarządzania projektami budowlanymi i korupcji rządu.
Źródła: Danas, Telegraf, Reuters
-
Magyar chce dymisji prezydenta. Media podają nazwiska możliwych następców
-
Andy Burnham oficjalnie członkiem Izby Gmin. „Jest już nie do zatrzymania”


