Do trzęsienia ziemi doszło w poniedziałek (10 sierpnia) o godz. 7.34 lokalnego czasu (o godz. 14.34 polskiego czasu) w departamencie Choco. Epicentrum miało miejsce w okolicach miasta San Jose del Palmar, a hipocentrum znajdowało się na głębokości około 110 kilometrów – podała Służba Geologiczna Stanów Zjednoczonych (USGS).
Liczba ofiar rośnie
Co najmniej 18 osób zginęło w mieście Pereira, dwie w mieście Manizales, a 27 w departamencie Valle de Cauca, w którym znajduje się trzecie pod względem wielkości kolumbijskie miasto, Cali.
Według CNN, które powołuje się na trzy źródła, w zdarzeniu zginęły już co najmniej 74 osoby. Liczba ofiar szybko rośnie.
W miastach położonych na zachodzie kraju zawaliły się dziesiątki budynków. Mieszkańcy i ekipy ratunkowe przeszukują gruzy, władze ostrzegają przed wstrząsami wtórnymi – relacjonuje agencja AP. Wśród miejsc dotkniętych kataklizmem wyliczono miasta Pereira, Quibdo, Cali i Manizales.
„Najsilniejsze trzęsienie ziemi w Kolumbii w ciągu ostatniej dekady”
To najsilniejsze trzęsienie ziemi w Kolumbii w ciągu ostatniej dekady – poinformowały krajowe służby geologiczne. Dodano, że do tej pory odnotowano dwa wstrząsy wtórne o magnitudzie 2,8 i 4,8. Według mediów wstrząsy były odczuwalne również w Panamie, Ekwadorze i Wenezueli, którą w czerwcu nawiedziło podwójne trzęsienie ziemi. Zginęło w nim co najmniej 6 tys. osób.
Źródło: PAP











