Rzecznik Sądu Okręgowego w Łodzi, sędzia Grzegorz Gała, poinformował, że obrońca Pawła K., prawomocnie skazanego 5 marca przez Sąd Okręgowy w Olsztynie na rok i sześć miesięcy więzienia, złożył do łódzkiego sądu okręgowego wniosek o wstrzymanie wykonania kary. Jednocześnie wpłynął wniosek obrońcy adwokata o możliwość odbywania kary w trybie dozoru elektronicznego.
Paweł K. chce odbyć karę w domu
– Sąd Okręgowy w Łodzi odmówił wstrzymania wykonania kary, zatem orzeczona prawomocnie kara dla Pawła K.,1,5 roku pozbawienia wolności, podlega wykonaniu – powiedział sędzia Gała. Dodał, że łódzki sąd nie podjął jeszcze decyzji co do możliwości odbycia kary pozbawienia wolności w trybie dozoru elektronicznego.
Zgodnie z przepisami karę pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego można zarządzić, jeżeli orzeczona kara nie przekracza roku i sześciu miesięcy więzienia, a odbywaniu kary więzienia w takim systemie nie stoją na przeszkodzie szczególne względy wskazujące, że nie zostaną osiągnięte cele kary.
Aby skorzystać z dobrodziejstwa odbywania kary więzienia poza zakładem karnym, skazany musi mieć miejsce stałego pobytu, a jeśli mieszkają z nim osoby pełnoletnie, muszą one wyrazić zgodę na taki sposób odbywania kary. Konieczne jest także spełnienie warunków technicznych do nadzoru nad skazanym. Chodzi o liczbę i zasięg dostępnych nadajników i rejestratorów.
Sąd w Olsztynie złagodził wyrok I instancji
Paweł K. został skazany prawomocnie za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. W kwietniu 2025 r. Paweł K. został skazany przez sąd I instancji na wyrok dwóch lat więzienia, otrzymał też pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Sąd Okręgowy w Olsztynie złagodził wyrok sądu I instancji i skazał Pawła K. na rok i sześć miesięcy więzienia oraz czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Do wypadku doszło we wrześniu 2021 r. na drodze Barczewo-Jeziorany. Według aktu oskarżenia Paweł K., kierując Mercedesem, naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas ruchu. Doprowadził do nieumyślnego wypadku drogowego – zderzenia z jadącym z naprzeciwka Audi 80. W rezultacie kierująca i pasażerka Audi zginęły na miejscu.
O śmiertelnym wypadku drogowym pod Barczewem stało się głośno, gdy niedługo po nim Paweł K. nagrał i opublikował w internecie film ze swoją wypowiedzią. Stwierdził w nim, że wypadek był konfrontacją bezpiecznego samochodu z „trumną na kółkach” i m.in. dlatego te kobiety zginęły. Wypowiedź zamieszczona na portalach społecznościowych zbulwersowała opinię publiczną.
Czytaj też: Wicedyrektorka szpitala traci pracę, w tle zarzuty o złe traktowanie. Anna: Płakałam w toalecie – pisze Mikołaj Woźniak dla Wyborcza.pl
Marek Juśkiewicz (PAP)
Redagowała Kamila Cieślik













