O sprawie poinformował w mediach społecznościowych szef opozycyjnej partii Wolność i Solidarność Branislav Grohling. „Przed miesiącem złożyłem na Ficę zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia zdrady i innych przestępstw. Do tego zawiadomienia, oprócz moich kolegów z SaS, dołączyło ponad 13 tysięcy osób, więc było to największe zawiadomienie karne w historii” – napisał Gröhling.
Opozycja: sprawa trafiła już do policji
Lider SaS przekazał, że zawiadomienie zostało najpierw przekazane z Prokuratury Generalnej do prokuratury krajowej, a następnie do policji. „Jestem przekonany, że Fico jest podejrzany o poważne przestępstwa, dlatego doceniam, że zarówno prokuratura, jak i policja działają w tej sprawie i nie zamietli jej pod dywan” – dodał. Z przekazanych przez słowackie media informacji wynika, że postępowanie ma dotyczyć wypowiedzi i działań premiera Słowacji związanych z możliwością wstrzymania tzw. awaryjnych dostaw energii elektrycznej na Ukrainę.
Inne zarzuty wobec polityka
Według opozycji zawiadomienia dotyczą podejrzeń popełnienia kilku czynów, w tym nadużycia uprawnień funkcjonariusza publicznego, zdrady, nieludzkiego traktowania, naruszenia obowiązków przy zarządzaniu cudzym majątkiem, a nawet ataku terrorystycznego. Opozycja podkreślała, że impulsem do wszczęcia sprawy były działania i wypowiedzi Ficy dotyczące wstrzymania awaryjnych dostaw energii dla Ukrainy. Pojawia się też wątek możliwego dołączenia Słowacji do blokowania unijnej pożyczki dla Kijowa.
Fico zaostrzał stanowisko wobec Ukrainy
Napięcia wokół polityki Bratysławy i Budapesztu wobec Ukrainy w ostatnim czasie mocno wzrosły. W słowackich mediach przypomniano, że premier Węgier Viktor Orban odmówił odblokowania pożyczki dla Ukrainy, a później Robert Fico przyznał, że w przyszłości mógłby poprzeć podobną blokadę. Podobnie ma się także sprawa decyzji Orbana o wstrzymaniu dostaw gazu na Ukrainę, uzasadniana przez niego „ochroną bezpieczeństwa energetycznego Węgier”.
Czytaj także: Orbanomika zawiodła: nieliczne, nietrafione inwestycje, uwiąd usług publicznych, a socjal ma być plastrem – pisze na Wborcza.biz Kacper Kolibabski.












