W skrócie
-
We wtorek nad ranem w miejscowości Liptovska Osada na Słowacji doszło dowypadku polskiego autokaru.
-
Kierowca ciężarówki w ostatniej chwili odbił w prawo, unikając czołowego zderzenia i ratując życie pasażerom autokaru.
-
W wyniku wypadku zginęła jedna osoba, dwie trafiły do szpitala, a reszta pasażerów odniosła niegroźne obrażenia.
Słowaccy dziennikarze, opisujący wypadek i jego okoliczności, podkreślili, że mogło dojść do jeszcze większej tragedii, a zapobiegł jej kierowca ciężarówki.
Widząc nadjeżdżający na niego autokar, mężczyzna ostro odbił kierownicą w prawo. Jego pojazd wylądował w rowie, ale nie doszło do czołowego zderzenia.
– Zasłużył na nagrodę, bo ocalił ludziom życie. W ostatniej chwili odbił w prawo. Zwykle takie wypadki kończą się o wiele gorzej – powiedział prywatnej stacji Tv Markiza jeden ze strażaków.
Słowacja. Tragiczny wypadek polskiego autokaru
Do tragicznego wypadku doszło we wtorek około 3.30 nad ranem w miejscowości Liptovska Osada na Słowacji. Autokar jadący z Krakowa do Budapesztu, którym podróżowało 26 pasażerów, z niewiadomych przyczyn zjechał na przeciwległy pas, gdzie zderzył się z nadjeżdżającą z naprzeciwka ciężarówką.
Po zderzeniu autokar stanął w płomieniach. W wypadku zginęła jedna osoba – pochodzący z Polski kierowca, który miał spłonąć wewnątrz pojazdu.
Dwie osoby zostały przetransportowane do szpitali w Rużomberku i Bańskiej Bystrzycy. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Pozostali pasażerowie odnieśli niegroźne obrażenia i zostali opatrzeni na miejscu.
Słowacka policja pod nadzorem prokuratury w Rużomberku będzie wyjaśniać okoliczności wypadku. Słowackie służby poinformowały, że planowane jest przeprowadzenie sekcji zwłok u zmarłego kierowcy.













