-
Słowacy zastrzelili w lesie niedźwiedzicę, pozostawiając trzy młode bez opieki.
-
Niedźwiadki zostały przewiezione do ogrodu zoologicznego w Bojnicach, gdzie zdiagnozowano u nich odwodnienie i niedowagę.
-
Słowacki rząd zezwolił na odstrzelenie 350 niedźwiedzi, co spotkało się z reakcją Greenpeace oraz krytyką za brak wymaganej prawem UE oceny oddziaływania na środowisko.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Podczas wstępnego badania weterynaryjnego lekarze z najstarszego ogrodu zoologicznego na Słowacji stwierdzili u niedźwiadków liczne problemy zdrowotne spowodowane odcięciem od opieki i karmienia matki. Młode były odwodnione, miały skrajną niedowagę. Najmniejsze ważyło 1,9 kg, najcięższe 2,3 kg. Samiec, który był w najpoważniejszym stanie, został natychmiast przewieziony do kliniki weterynaryjnej – poinformował personel zoo.
Zastrzelona samica. Trzy młode zostały sierotami
W tym wieku tak młode zwierzęta są nadal w pełni zależne od mleka matki i jej ciągłej opieki. W wyniku zastrzelenia samicy młode zostały niemal skazane na śmierć. Nadal nie wiadomo czy uda się odratować takie maleństwa.
Ogród zoologiczny zamieścił wideo, na którym widać przykryte kocem, nieotwierające nawet oczu bezbronne zwierzęta. „Nadchodzące dni będą kluczowe. To pierwszy taki przypadek w naszej historii, wcześniej w naszym ośrodku rehabilitacyjnym nie przyjmowaliśmy tak młodych niedźwiadków” – przekazała placówka. „To dla nas niezwykle trudna sytuacja” – dodaje zoo.
Żeby zwierzęta przeżyły, potrzebna jest całodobowa opieka i dokarmianie drapieżników specjalnym preparatem mlekozastępczym co trzy do czterech godzin, także w nocy. Młode muszą być ponadto stopniowo nawadniane.
Niedźwiedzica, która osierociła młode, została zastrzelona najprawdopodobniej kilka dni temu w lesie znajdującym się w dzielnicy Hrboltová w Rużomberku.
Według Filipa Kuffy, sekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska, 56-letni mężczyzna i jego syn spacerowali po lesie, gdzie kontrolowali wycinkę, wtedy miała pojawić się „agresywna” niedźwiedzica. 56-letni mężczyzna z otwartą raną nadgarstka i obrażeniami ciała został przyjęty do szpitala w Rużomberku. Policja prowadzi śledztwo w sprawie ataku niedźwiedzicy, a śledczy wszczęli postępowanie karne w sprawie kłusownictwa.
Polskie czy słowackie niedźwiedzie?
Końcem 2025 r. organizacja Greenpeace złożyła skargę do Komisji Europejskiej ws. zabijania niedźwiedzi na granicy Słowacji i Polski. „Słowacja nielegalnie zabija polskie niedźwiedzie! Interweniujemy” – ogłosiła organizacja.
Na początku kwietnia 2025 r. słowacki rząd zezwolił na odstrzelenie 350 niedźwiedzi. To rekordowo duża liczba, przekraczająca jedną czwartą całej krajowej populacji, bo szacuje się, że na Słowacji żyje ok. 1300 niedźwiedzi. W 2024 r. Słowacy zabili 144 osobniki.
Decyzja o odstrzale nawet 350 niedźwiedzi zapadła bez wymaganej prawem UE strategicznej oceny oddziaływania na środowisko – mówili wówczas ekolodzy.
„Polskie niedźwiedzie bardzo często przekraczają granicę ze Słowacją. Decyzja rządu Słowacji o masowym odstrzale niedźwiedzi łamie prawo i zagraża populacji tego gatunku zamieszkującej Polskę” – mówiła Aleksandra Wiktor z Greenpeace Polska.
Słowacki oddział Greenpeace utrzymuje, że ministerstwo środowiska od dawna ignoruje apele organizacji pozarządowych i naukowców dotyczące odstrzału niedźwiedzi.













