W skrócie
-
Prokuratura potwierdziła, że odcięta ręka znaleziona w Słupsku należała do Mateusza D.
-
Alan G. przyznał się do zabójstwa Mateusza D., poćwiartowania ciała oraz składania fałszywego zawiadomienia na policji.
-
Alanowi G. postawiono trzy zarzuty, w tym morderstwo ze szczególnym okrucieństwem, i zastosowano wobec niego tymczasowy areszt.
Jak przekazano w komunikacie prokuratury, dokładne okoliczności dotyczące tego, jak ręka znalazła się w wiacie śmietnikowej, wciąż są weryfikowane.
Pewne jest już jednak, co wykazały badania DNA, że ludzka ręka znaleziona w śmietniku w Słupsku należy do Mateusza D.
Do zbrodni doszło 24 listopada 2025 roku w Słupsku. „Alan G. w łazience mieszkania, najpierw zadał Mateuszowi D. pięć śmiertelnych ciosów w okolice serca, a potem przy użyciu noży poćwiartował jego ciało” – przypomina prokuratura.
Słupsk. Nowe informacje ws. zabójstwa Mateusza D.
Ciało Mateusza D. zostało znalezione w Parku Kultury i Wypoczynku w Słupsku. Jego zaginięcie wcześniej na policję zgłosiła zaniepokojona rodzina. Alan G. sam także skontaktował się z funkcjonariuszami.
„Próbując wprowadzić w błąd organy ściągania, co do zaistniałych wydarzeń, zgłosił się na komendę policji, gdzie złożył fałszywe zawiadomienie o przestępstwie rozboju, którego na jego osobie miał się dopuścić Mateusz D., co oczywiście nie było prawdą” – czytamy w komunikacie.
Ponadto 19-latek posłużył się telefonem ofiary. Do matki Mateusza D. wysłał sms z żądaniem 100 tys. zł w zamian za jego uwolnienie.
Zbrodnia w Słupsku. Współlokator ofiary przyznał się do winy
Alan G. usłyszał trzy zarzuty – morderstwa ze szczególnym okrucieństwem wraz z zbezczeszczeniem zwłok, usiłowania wymuszenia rozbójniczego oraz fałszywego zawiadomienia o przestępstwie. Mężczyzna przyznał się do winy.
Mężczyzna złożył obszerne objaśnienia, z których wynika, że motywem jego zbrodni był rabunek rzeczy należących do ofiary. Sąd Rejonowy w Słupsku przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie.
Alan G. w przeszłości nie był karany sądownie. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.













