-
Po śmiertelnym wypadku 18-letniego turysty przejażdżki bryczką po Central Parku zostały czasowo zawieszone, a Rada Miasta rozważa stały zakaz tej usługi.
-
Nowojorska policja prowadzi dochodzenie w sprawie wypadku, do którego doszło 17 czerwca 2026 roku, a przewoźnicy zawiesili kursowanie powozów do czasu sprawdzenia warunków bezpieczeństwa.
-
Central Park Conservancy i inne organizacje wzywają do trwałego zakazu powozów konnych, powołując się na liczne incydenty i dobrostan koni, a Rada Miasta analizuje potencjalne zmiany od 2028 roku.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Przejażdżki bryczkami po Central Parku zostaną zawieszone co najmniej do przyszłego tygodnia. Decyzję tę podjęto w związku ze śmiercią 18-letniego turysty z Indii, a także coraz liczniejszymi apelami obrońców zwierząt i niektórych urzędników, którzy domagają się całkowitego zakazu korzystania z tych atrakcji.
Śmiertelny wypadek w Nowym Jorku. Rodzina jechała dorożką
Po śmierci młodego turysty przewoźnicy zdecydowali, że przejazdy zostaną zawieszone do czasu sprawdzenia warunków bezpieczeństwa.
Jak poinformowała nowojorska policja, 18-letni mężczyzna został 17 czerwca 2026 r. przetransportowany w stanie krytycznym do szpitala po tym, jak wypadł z powozu konnego w Central Parku.
Według policji 18-latek podróżował powozem wraz z rodzicami i młodszym bratem. Gdy woźnica wysiadł, aby zrobić rodzinie zdjęcie, koń nagle zaczął wierzgać i ruszył przed siebie. Powóz prawdopodobnie zahaczył o koło innego pojazdu i przewrócił się.
Ojciec ofiary powiedział z kolei „The New York Times”, że jego syn wyskoczył z powozu, aby pomóc swojej żonie Priyi, która jako pierwsza wypadła z pojazdu.
Pozostali członkowie rodziny odnieśli lekkie obrażenia. Według związku zawodowego przewoźników jest to pierwszy przypadek śmierci osoby podczas przejażdżki bryczką po parku.
-
Polskie zoo przekazało radosną wieść z Azji. Narodziło się bezcenne zwierzę
Koniec dorożek w Nowym Jorku?
Policja poinformowała, że trwa dochodzenie. Woźnica został zawieszony w wykonywaniu obowiązków, a koń, który pracował w parku zaledwie od sześciu tygodni, nie będzie już tam pracował. Przewoźnicy zapowiedzieli również organizację dodatkowych szkoleń.
Kilka organizacji miejskich, w tym Central Park Conservancy, wzywa do wprowadzenia stałego zakazu poruszania się powozami konnymi. Ich przedstawiciele powołują się na liczne incydenty oraz kwestie związane z dobrostanem pracujących koni.
Według organizacji w ciągu ostatnich 13 miesięcy doszło do ośmiu wypadków, w tym jednego szczególnie poważnego w styczniu. Koń wbiegł wówczas pod koła samochodu i uderzył w kilka pojazdów.
Rada miasta rozważa wprowadzenie zmian od 2028 r. Miałyby one dotyczyć humanitarnego traktowania koni powozowych. Zabroniona byłaby ich sprzedaż lub przekazywanie na ubój. Rozważane jest również wprowadzenie całkowitego zakazu przejazdów dorożkami po Central Parku.
Zakazy lub ograniczenia dotyczące dorożek konnych obowiązują już w kilku miastach na świecie. Na całkowity zakaz zdecydowały się m.in. Toronto, Montreal, Chicago czy Key West. W Nowym Jorku temat pozostaje przedmiotem sporów między władzami, przewoźnikami i organizacjami zajmującymi się ochroną zwierząt. Część miast nie wprowadza całkowitego zakazu, lecz ogranicza działalność dorożek poprzez wyznaczanie tras, limity temperatur czy dodatkowe wymogi dotyczące dobrostanu koni. Takie rozwiązania funkcjonują m.in. w Krakowie, gdzie od lat trwa debata na temat przyszłości tego rodzaju „atrakcji turystycznej”.


