-
Na świecie istnieje ponad 40 gatunków jaszczurek zwanych smokami, które potrafią szybować na duże odległości dzięki błonom rozpiętym między żebrami.
-
Smoki zamieszkują głównie południowo-wschodnią Azję i są niedużymi, filigranowymi jaszczurkami przystosowanymi do tego wyjątkowego sposobu poruszania się.
-
Ich umiejętność szybowania pozwala nie tylko na sprawne przemieszczanie się między drzewami, ale także na unikanie drapieżników i manewrowanie w powietrzu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Wiadomo też, że niektóre dinozaury były zdolne do lotu ślizgowego, chociażby mikroraptory. Nie latały jednak aktywnie, to potrafiły pterozaury – łączone z gadami pierwsze z latających kręgowców w dziejach świata. I zarazem największe istoty, jakie kiedykolwiek wzbiły się w powietrze. Niektóre wielkie pterozaury, jak kecalkoatl czy hatzegopteryx, rzeczywiście miały rozmiary smoków, z kilkunastoma metrami rozpiętości skrzydeł.
Dzisiejsze gady, a dokładniej – dzisiejsze jaszczurki – opanowały wiele środowisk. Żyją na pustyniach, w lasach tropikalnych, nawet w morzu, bo przecież legwany morskie z Galapagos to zwierzęta przystosowane do mieszkania w morzu. A co z niebem?
Jaszczurki opanowały sztukę lotu szybowego
Po wymarciu pterozaurów jedynymi kręgowcami ze zdolnością do aktywnego lotu są ptaki oraz nietoperze wśród ssaków. Gady jednak mają umiejętność lotu szybowego i specjalistami od niego są właśnie smoki.
W ich wypadku to nie jest metafora ani określenie na wyrost. Te jaszczurki naprawdę się tak nazywają. Nawet ich nazwa łacińska to Draco, czyli smok. Tak nazywa się chociażby Draco volans, czyli smok latający albo Draco quinquefasciatus, czyli smok pięciosmugi.
To ponad 40 gatunków gadów żyjących w południowej Azji, głównie na wyspach sundajskich, Malajach czy Tajlandii, ale są również gatunki z pozostałej części Indochin, Birmy, Indii, południowych Chin czy Filipin.
Wszystkie mają skrzydła, ale nie takie, jakimi dysponowały pterozaury czy baśniowe smoki – rozpięte między kończynami czy wyrastające z grzbietu jak żagle. U tych gadów skrzydła stanowią błony rozciągnięte między żebrami. Jaszczurki te mają ruchome żebra o wydłużonych końcach, które potrafią rozłożyć niczym namiot czy parasol. W standardowej pozycji żebra wraz z błoną przylegają do ciała i jaszczurki wyglądają jak każde inne. Gdy jednak trzeba, rozkładają je, rozpinają błonę i szybują.
Tak są w stanie pokonać spore odległości między drzewami azjatyckiego lasu. To nawet 15 do 20 metrów. Taki ruch pozwala im nie tylko nie tracić czasu i energii przy schodzeniu z drzewa na dół, by za chwilę wejść na sąsiednie. To również sposób unikania zagrożenia. Jaszczurka umyka drapieżnikowi drogą powietrzną.

Małe smoki wzbijają się w lesie w powietrze
Jeżeli ktoś wyobraża sobie, że lasy południowo-wschodniej Azji zamieszkuje 40 gatunków przerażających bestii na błoniastych skrzydłach, to lepiej wstrzymać konie. Malajskie i sundajskie smoki są nieduże. To filigranowe jaszczurki o niewielkich rozmiarach, co w pewnym sensie jest zrozumiałe. Tylko takie rozmiary pozwalają im rzeczywiście szybować.
Smok latający osiąga do 25 cm długości. Nie jest zatem dużą jaszczurką, to mniej więcej rozmiary naszej zwinki. W sundajskim lesie czeka na tak nieduże zwierzę bardzo wiele zagrożeń i to smok musi się mieć na baczności, a nie siać spustoszenie. Lot jest sposobem, jakiego inne zwierzęta tych rozmiarów nie mają.
Szybowanie ma to do siebie, że nie sposób dołożyć do takiego lotu napędu i najczęściej przebiega on z wyżej położonego punktu do niższego.
W wypadku smoków z Azji jest nieco inaczej. Owszem, napędu nie ma, ale te jaszczurki tak doskonale wyspecjalizowały się w szybowaniu, że posiadły szereg patentów na to, jak sobie radzić bez niego.
Znają się na wietrze, na możliwości wykorzystania go nawet do wznoszenia się. Potrafią nawigować i sterować. Nie lecą jedynie prosto z drzewa na drzewo, ale zdarza się, że lawirują między nimi. Smok latający jest w stanie skręcić, zmienić kurs, a nawet zawrócić. Bywa, że ląduje na tym samym drzewie, z którego wystartował. A to już wyższa szkoła jazdy niż zwykłe szybowanie z pnia na pień.
To rodzi oczywiście pytanie, czy dawne dinozaury poruszały się w podobny sposób. Czy mikroraptor też miał takie umiejętności w szybowaniu? Smok latający jest w tym mistrzem i w niektórych aspektach przewyższa nawet szybujące ssaki jak wiewiórki latające.