– Chodzi o zanieczyszczenie wody w takiej skali, że może to zagrażać życiu lub zdrowiu człowieka lub spowodować istotne obniżenie jakości wody – powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska.
Postępowanie powierzono policji w Lwówku Śląskim. – Zabezpieczana będzie dokumentacja od inwestora i wykonawcy inwestycji oraz od osób, które wydawały zgody na poszczególne etapy prac – powiedziała prokurator.
Łącznie do utylizacji trafiło 15 ton ryb
W sobotę wojewoda dolnośląska Anna Żabska wydała rozporządzenie ws. zakazu korzystania z rzeki Bóbr od zapory Pilchowice do zbiornika Rakowiec. – Ze sprawozdania z badań mikrobiologicznych wynika, że wody na wskazanym odcinku nie spełniają wymagań określonych dla wód w kąpieliskach oraz miejscach okazjonalnie wykorzystywanych do kąpieli, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa – podkreślił rzecznik wojewody Tomasz Jankowski.
W ostatnich dwóch dniach poprawiło się zaś znacznie natlenienie rzeki Bóbr, nie notuje się też nowych, masowych śnieć ryb. W środę wieczorem zakończono odławianie martwych ryb, łącznie do utylizacji trafiło 15 ton.
Międzyresortowy Zespół ds. Odry analizuje wpływ zdarzenia
Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało, że dotychczasowe wyniki badań laboratoryjnych nie wskazują, aby przyczyną zdarzenia było zanieczyszczenie toksycznymi substancjami chemicznymi. „Potwierdzają natomiast bardzo wysoką zawiesinę oraz pogorszenie parametrów jakości wody charakterystyczne dla wzruszenia osadów dennych i deficytu tlenu” – podkreślił resort.
„Nadal prowadzone są kolejne analizy. Badania osadów dennych zostaną wykonane przez operatora zbiornika we współpracy z WIOŚ. Monitoring jakości wód będzie kontynuowany od zapory Pilchowice do jezior Rakowickich oraz, jeśli okaże się to konieczne, aż do ujścia Bobru do Odry” – czytamy w komunikacie.
Ministerstwo wskazało również, że śnięte ryby stwierdzane są już jedynie w niewielkiej liczbie bezpośrednio poniżej zapory, a widoczne zmętnienie wody stopniowo zanika w dalszym biegu rzeki. Resort poinformował także, że Międzyresortowy Zespół ds. Odry analizuje wpływ zdarzenia na ekosystem Bobru oraz potencjalne ryzyko dla rzeki Odry, której Bóbr jest jednym z dopływów.
Remontowana zapora kluczowa w zabezpieczaniu rejonu przed powodzią
Prace remontowe zapory zbiornika Pilchowice będą kosztować 93 mln zł. Inwestycja rozpoczęła się w styczniu, a obecnie wykonywane są prace budowlane na zewnętrznej (odpowietrznej) stronie zapory, na kaskadzie przelewowej, w galeriach i upustach dennych. Renowacji poddawana jest też wewnętrzna ściana (odwodna). Zapora pełni kluczową funkcję w zabezpieczaniu przed powodzią tej części Dolnego Śląska, co udowodnił kataklizm w 2024 r.
Właścicielem obiektu jest spółka Tauron Ekoenergia. Prace rozpoczęły się w styczniu tego roku i są prowadzone w obrębie zapory oraz zbiornika, zakończą się w ciągu dwóch lat. Spółka Tauron przed rozpoczęciem spuszczania wody ze zbiornika Pilchowice sygnalizowała, że mogą pojawić się śnięcia ryb.
„Chcemy, aby ocena tej sytuacji opierała się na rzetelnych ustaleniach, a nie emocjach”
W oświadczeniu zarząd spółki Tauron podkreślił, że przeprowadzone prace podlegają kontrolom.
Podkreślono, że „dotychczasowy przebieg postępowania oraz posiadana dokumentacja potwierdzają, że wszystkie działania realizowane były z należytą starannością, w zgodzie z obowiązującymi regulacjami prawnymi i środowiskowymi”
Tauron zadeklarował przy tym dodatkowe środki na odbudowę ekosystemu Jeziora Pilchowickiego i rzeki Bóbr. „Przygotujemy wieloletni program rekultywacji obejmujący odbudowę siedlisk, odtworzenie bioróżnorodności oraz zarybianie, realizowane we współpracy z naukowcami, właściwymi instytucjami i organizacjami społecznymi” – napisano w oświadczeniu.
Źródło: PAP
Redagował Jan Latała












