
Pod koniec roku media obiegły doniesienia o skandalu, do którego doszło w w prywatnym liceum TE Vizja w Warszawie. Córka Jurija Gladyra, siatkarza Aluronu CMC Warty Zawiercie, padła ofiarą hejtu. 15-letnia Daria była nękana przez swoich rówieśników.
Córka Jurija Gladyra ofiarą hejtu. MEN reaguje
Mimo zgłoszeń i dowodów w postaci nagrań szkoła nie zapewniła uczennicy realnej ochrony ani nie wyciągnęła konsekwencji wobec sprawców. Historia wywołała ogromne kontrowersje, ponieważ dyrekcja szkoły podjęła decyzję o usunięciu córki sportowca z listy uczniów. Co więcej, prezes zarządu TE Vizja wezwał też rodzinę nastolatki do zapłaty pół miliona odszkodowania. Ostatecznie jednak 15-latka pozostanie w placówce.
Na zamieszanie zareagowało Ministerstwo Edukacji Narodowej, które w komunikacie przekazało, że w p„lacówce toczy się rozbudowane postępowanie kontrolne prowadzone przez kuratorium oświaty”.
Z kolei ukraiński MSZ wezwał „wezwał Polskę do sprawiedliwego i wzorowego ukarania tych, którzy wyrażają ksenofobiczną postawę wobec Ukraińców”. Pełnomocnik rodziny zaznaczył wówczas, że prześladowania nie miały podłoża ksenofobicznego.
Antyukraiński hejt po sprawie córki Jurija Gladyra
Tymczasem z analizy Instytutu Monitorowania Mediów wynika, że w sprawa nękania 15-latki została wykorzystana do szerzenia antyukraińskich nastrojów. Jak czytamy w raporcie, aż 63 proc. analizowanych treści w mediach społecznościowych poświęconych tematowi miało wydźwięk negatywny dla uczennicy.
Eksperci dostrzegli, że komentatorzy wykorzystywali traumy historycznych do dehumanizacji dziecka. W analizowanych komentarzach masowo pojawiały się hasła takie jak „banderowcy” czy „Wołyń”. Niektórzy postanowili przerzucić odpowiedzialność na ofiarę i jej rodzinę. Pojawiały się głosy sugerujące, że obecność ukraińskich dzieci w polskich szkołach jest „prowokacją” samą w sobie.
– Obserwujemy zjawisko, w którym tragedia jednostki zostaje wykorzystana do kreowania antyukraińskiej narracji. Fakt, że w pierwszej piątce najbardziej angażujących kont znajdują się profile od lat monitorowane przez nas pod kątem szerzenia antyukraińskich treści, pokazuje, że osobistą sprawę córki siatkarza wykorzystano jako kolejny nośny pretekst do szerzenia mowy nienawiści na tle narodowościowym – tłumaczył Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych w IMM.
Kibice siatkówki murem za Jurijem Gladyrem
W obronie Jurija Gladyra i jego rodziny stanęli kibice siatkówki. Chociażby podczas meczu Zawiercia z PGE Projektem Warszawa fani Jurajskich Rycerzy mieli ze sobą ogromną sektorówkę, na której wypisane były słowa wsparcia dla zawodnika.
– Widzimy potężny rozdźwięk między realną postawą społeczności, np. kibiców z Zawiercia, a obrazem kreowanym w social mediach. Podczas gdy na trybunach dominuje solidarność, w sieci dominuje hejt. Algorytmy YouTube’a czy X, promujące kontrowersję, dają tym samym silny głos krzywdzącym treściom – dodawał Tomasz Lubieniecki.











