-
Postępowanie prokuratury w sprawie tzw. „dwóch wież” zostało umorzone, ponieważ uznano, że kwestia nie zawiera znamion czynu zabronionego.
-
Roman Giertych zapowiedział złożenie zażalenia na decyzję prokuratury i skomentował dostęp stron do akt sprawy.
-
Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że wniosek o dostęp do akt został ostatecznie rozpatrzony i wydano zarządzenie w tej sprawie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Postępowanie prokuratury w sprawie tzw. „dwóch wież” zostało umorzone pod koniec czerwca. Jak argumentowali śledczy, stwierdzono, „iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego”.
Bezpośrednio po opublikowaniu komunikatu w tej sprawie Roman Giertych, poseł Koalicji Obywatelskiej, zapowiedział, że posłowie złożą zażalenie na decyzję prokuratury.
„Dwie wieże”. Roman Giertych uderza w prokuraturę. „Dlaczego?”
„Co to znaczy, że decyzja nie została wykonana? Po pierwsze to nie jest decyzja tylko postanowienie. Decyzje wydają organy administracji, a nie prokuratura” – czytamy we wpisie opublikowanym przez Romana Gietycha na portalu X.
Polityk odniósł się w ten sposób do dyskusji, w której internauci sugerowali, że prowadząca sprawę prok. Małgorzata Szeroczyńska „zakazała” stronom postępowania dostępu do akt w czasie swojego urlopu.
Stwierdzenie to było kontrowane tłumaczeniem, że w sprawie zapadła już decyzja, która nie została „wykonana” ani przekazana zainteresowanym ze względu na konieczność wykonania tłumaczenia na język niemiecki.
„Po drugie takie postanowienia nie są wykonywane więc nie mogą być wykonalne. Po trzecie po co to postanowienie tłumaczycie i dlaczego miałoby to wstrzymywać doręczenie?” – dodał polityk.
Sprawa „dwóch wież”. Prokuratura odpowiada na zarzuty Giertycha
Na wpis polityka odpowiedziała bezpośrednio prowadząca sprawę Prokuratura Okręgowa w Warszawie. „Każdemu pokrzywdzonemu, który wystąpi z wnioskiem o dostęp do akt, zgodnie z jego ustawowym prawem akta takie są udostępniane” – zadeklarowano.
„Wniosek pełnomocnika pokrzywdzonego Geralda Birgfellnera o dostęp do akt wpłynął 2 lipca, w momencie gdy referent przebywał na urlopie. W związku z powyższym, wniosek został przekazany do rozpoznania osobie zastępującej referenta” – dodano.
Jak wskazała prokuratura, wniosek ten został ostatecznie rozpatrzony. „Dziś zostało wydane zarządzenie w przedmiocie udostępnienia akt sprawy” – przekazano.
Sprawa „dwóch wież” rozgrzała Polskę. Jarosław Kaczyński przesłuchany
Postępowanie w sprawie tzw. „dwóch wież” obejmowało trzy zarzuty związane z inwestycją spółki Srebrna i Fundacją Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego w dwa wieżowce, które miały zostać wybudowane na warszawskiej Woli.
W 2018 roku, gdy zrezygnowano z inwestycji, austriacki biznesmen Gerald Birgfellner zażądał wypłaty za poniesione przez niego koszty, które wycenił na 1,3 mln euro. Jarosław Kaczyński jednak odmówił.
W okresie gdy prokuraturą kierował Zbigniew Ziobro austriacki biznesmen był kilkukrotnie przesłuchiwany, jednak odmówiono wszczęcia śledztwa. Do sprawy wrócono po zmianie władzy, w lutym 2025 roku.
W charakterze świadka przesłuchiwani byli m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński czy jego współpracowniczka Barbara Skrzypek.
-
Umorzenie śledztwa ws. „dwóch wież”. Prokuratura odpowiada na krytykę
-
Fala komentarzy po decyzji ws. „dwóch wież”. „Sypie się kłamliwa narracja”


