
W skrócie
-
Resort sprawiedliwości USA opublikował trzy miliony stron dokumentów dotyczących Jeffreya Epsteina, pozostawiając część informacji ocenzurowaną dla ochrony ofiar i trwających postępowań.
-
Zastępca prokuratora generalnego stwierdził, że opublikowane akta nie zawierają dowodów na wykorzystywanie seksualne dziewcząt przez osoby inne niż Epstein.
-
Donald Trump był przez lata znajomym Epsteina, jego nazwisko pojawia się w ponad 3 tysiącach dokumentów.
Jak powiedział zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche na konferencji prasowej, w skład najnowszej i ostatniej transzy dokumentów wchodzi trzy miliony stron dokumentów związanych ze śledztwami w sprawie Epsteina, a także dwa tysiące filmów wideo i 180 tys. zdjęć.
Urzędnik zaznaczył, że resort zdecydował się nie publikować dokumentów, które zawierają dane osobowe lub wrażliwe informacje na temat ofiar Epsteina, a także materiałów zawierających pornografię dziecięcą, czy dotyczących trwających śledztw.
Prawnik poinformował jednak, że żaden z dokumentów nie został wstrzymany ze względu na względy bezpieczeństwa narodowego.
Sprawa Jeffreya Epsteina. Opublikowano nowe dokumenty w sprawie
Blanche ogłosił, że opublikowanie transzy – stanowiącej 99 proc. wszystkich dokumentów resortu na temat Epsteina – wypełnia zobowiązanie nałożone na resort przez Kongres w ramach przyjętej w ubiegłym roku ustawy. Do publikacji dochodzi ponad miesiąc po tym, gdy minął termin wyznaczony przez Kongres.
Zastępca prokuratora generalnego sugerował, że akta nie zawierają dowodów na wykorzystywanie seksualne dziewcząt przez osoby inne niż sam Epstein, bo gdyby je zawierały, prokuratura wszczęłaby śledztwa w tej sprawie.
Odrzucał też sugestie, że prokuratura próbuje chronić prezydenta USA Donalda Trumpa, który przez lata przyjaźnił się z miliarderem oskarżanym o wykorzystywanie nieletnich.
Z przeglądarki na stronach resortu wynika, że nazwisko prezydenta pojawia się w ponad 3 tys. dokumentów.
Sprawa Epsteina. Jakie relacje łączyły go z Trumpem?
Przypomnijmy, że Donald Trump był przez wiele lat znajomym Epsteina, który został w 2008 r. skazany za nakłanianie nieletnich do prostytucji, a w 2019 r. znaleziono go martwego w więzieniu przed procesem federalnym, dotyczącym poważniejszych zarzutów.
Mimo wieloletniej znajomości, Trump twierdził, że wyrzucił Epsteina ze swojego klubu Mar-a-Lago na Florydzie ze względu na to, że „kradł” mu masażystki. Później powiedział jednak, że powodem zerwania z nim stosunków było to, że był „chorym zboczeńcem”.












