-
Bronisław Komorowski skrytykował decyzję Karola Nawrockiego o ułaskawieniu Piotra Staruchowicza, porównując ją do ułaskawienia za wykroczenie drogowe.
-
Prezydent Nawrocki zastosował prawo łaski wobec trzech osób, w tym kibica Legii Warszawa Piotra Staruchowicza, który miał zakaz stadionowy.
-
Staruchowicz poprosił prezydenta o ułaskawienie podczas rozmowy w Kanale Zero.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W poniedziałek podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Mateusz Kotecki przekazał, że Karol Nawrocki zastosował prawo łaski wobec trzech osób – Adama Borowskiego, Piotra Pytla i Piotra Staruchowicza ps. „Staruch” – jednego z liderów środowiska kibicowskiego Legii Warszawa. Gniazdowy stołecznej drużyny został ukarany dwuletnim zakazem wstępu na imprezy masowe (tzw. zakazem stadionowym) za to, że podczas meczu Motoru Lublin z Legią w marcu 2025 r. przebywał na ogrodzeniu stadionu, w miejscu nieprzeznaczonym dla publiczności. Sam Staruchowicz twierdził, że posiadał akredytację wydaną przez organizatora spotkania.
Minister Kotecki przekazał, że decyzja prezydenta motywowana była m.in. pozytywną opinią środowiskową, incydentalnym charakterem czynu oraz ustabilizowanym trybem życia.
„Staruch” ułaskawiony przez prezydenta. Komorowski: To niepoważne
O ocenę ruchu Nawrockiego „Fakt” poprosił byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Zaznaczył on, że możliwość ułaskawienia to „niemal królewskie prawo”, ale z wielkim przywilejem głowy państwa łączy się również „wielka odpowiedzialność”.
Jak stwierdził Komorowski, podczas jego prezydentury stosował prawo łaski wobec osób, w sprawach, w których wątpliwości miała prokuratura albo sąd. Brał też pod uwagę nadzwyczajne sytuacje rodzinne lub zdrowotne. Przyznał, że nie zna ewentualnych dodatkowych okoliczności, które mogły przemawiać za ułaskawieniem „Starucha”, jednak cofnięcie zakazu stadionowego przez zastosowanie prawa łaski uznał za „niepoważne”.
– Tutaj nie było sytuacji, w której ta osoba została skazana na karę więzienia. Ona po prostu może wrócić na stadion. To jest niepoważne. Według mnie pan prezydent po prostu grubo przesadził i sam okazał lekceważenie dla instytucji ułaskawienia – powiedział Komorowski.
Bronisław Komorowski ocenia ruch Nawrockiego. „Ułaskawił kolegę”
Były prezydent ocenił, że „to tak, jakby prezydent ułaskawił kogoś za przekroczenie prędkości” i jest to „niepoważne traktowanie nadzwyczajnego środka, którym dysponuje głowa państwa”.
– Zdarzało się, że inni prezydenci ułaskawiali swoich kolegów politycznych, a pan prezydent, jak się wydaje, ułaskawił swojego kolegę ze stadionu – podsumował Komorowski.
Staruchowicz zadzwonił do studia. Poprosił o ułaskawienie
Przypomnimy, że W grudniu ubiegłego roku, w trakcie rozmowy z prezydentem Nawrockim w Kanale Zero, Staruchowicz dodzwonił się do studia, przedstawiając Nawrockiemu swoją sytuację. Zapytał też, „czy Święty Mikołaj przyniesie mu w tym roku ułaskawienie”.
– Jeśli taki wniosek wpłynął, to zostanie rozpatrzony. Dziwnie brzmi sytuacja, w której kibic odpowiedzialny za doping nie może wejść na gniazdo. Z przekazów publicznych widzę rozwiązania odległe od logiki, ale nie znam jeszcze postępowania sądowego – odpowiadał prezydent.
Od początku swojej prezydentury Karol Nawrocki zastosował prawo łaski wobec siedmiu osób, a odmówił zastosowania go wobec pięciu innych.
To kolejny raz w ostatnich dniach, gdy Komorowski krytykuje zachowania prezydenta. W programie „Prezydenci i premierzy” na antenie Polsat News były prezydent ironicznie komentował brak reakcji Nawrockiego na rosyjską rakietę, która w zeszłym tygodniu spadła na Lubelszczyźnie.
-
Kto rządzi na prawicy? Nowy sondaż po politycznym trzęsieniu ziemi
-
„Nie pomogą żadne konwencje”. Nawrocki z apelem do świata













