Gumowe kule, gdy uderzą w ciało, będzie bardzo bolało. Umiejętnie wystrzelone krzywdy nie zrobią. „Służą przede wszystkim do odstraszania, nie do uśmiercania” – mówi Michał Budzyński, instruktor strzelectwa myśliwskiego i sportowego.
Fachowo nazywa się ją amunicją niepenetracyjną. Po nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, od 23 czerwca może być stosowana wobec niedźwiedzi, żubrów i wilków.
„Akustyka plus jakiś ból. Z punktu dobrostanu zwierząt staramy się minimalizować jakiekolwiek urazy, też nie powodować nadmiernego bólu u zwierzęcia. Chodzi o sam impakt, o odstraszenie” – dodaje Budzyński.
Czy zranienie gumową kulą jest bolesne?
Wspólnie z Michałem Budzyńskim reporterzy sprawdzili na strzelnicy siłę rażenia gumowych kul. Stosowane z odpowiedniego dystansu odbijały się niczym piłeczki pingpongowe od makiety niedźwiedzia.
„Celność tej amunicji ze względu na balistykę jest bardzo ograniczona. Stąd te minimalne dystanse powinny gwarantować możliwe niepowodowanie urazów u zwierzęcia. Druga sprawa – powinny też mieć możliwość zadziałania w miarę precyzyjnie” – nadmienia instruktor.
-
Gumowe kule na żubry. Prezydent zdecydował ws. bolesnej amunicji
„Podczas naszych patroli 21 razy użyto broni gładkolufowej z amunicją specjalną do niedźwiedzi, z czego 10 razy były to osobniki oznakowane, czyli takie, które noszą obroże telemetryczne” – dodaje Izabela Fedyń, z Grupy Interwencyjnej RDOŚ w Bieszczadach.
Te duże drapieżniki na gumowe kule reagują różnie. Zazwyczaj pojawia się strach, choć bywa, że jest krótkotrwały. „Uciekają w popłochu i nie pojawiają się przez kilka dni, ale są takie osobniki, jak ta nasza trójka, która odbiega, ale jeszcze tej samej nocy wraca” – dodaje Fedyń.
Płoszenie zwierząt
Płoszenie niedźwiedzi przy użyciu gumowych kul może wiązać się z pewnym ryzykiem. Reakcja zwierzęcia na ból jest nieprzewidywalna. Izabela Fedyń na co dzień bierze udział w akcjach odstraszania bieszczadzkich
„Staramy się przewidywać różne scenariusze. Osoba strzelająca zawsze jest od niedźwiedzia odseparowana, czy to samochodem, czy jakąś zwyżką” – mówi.
Znowelizowana ustawa o ochronie przyrody pozwala płoszyć zwierzęta za pomocą gumowych kul każdemu, kto ma pozwolenie na broń gładkolufową i zezwolenie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.


