„Władze potwierdziły, że przechwyconą łodzią motorową, zarejestrowaną w stanie Floryda pod numerem FL7726SH, podróżowało 10 uzbrojonych osób, które – według wstępnych oświadczeń zatrzymanych – zamierzały przeprowadzić infiltrację w celach terrorystycznych” – przekazało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Kuby. Jak dodano, służby zabezpieczyły karabiny szturmowe, pistolety, koktajle Mołotowa, kamizelki kuloodporne, celowniki optyczne i mundury maskujące.
Ministerstwo ustaliło tożsamość wszystkich sześciu zatrzymanych. „Wszyscy uczestnicy to obywatele Kuby mieszkający w Stanach Zjednoczonych. Większość z nich posiada przeszłość związaną z działalnością przestępczą i przemocą” – stwierdziło kubańskie MSW.
Wśród zatrzymanych są Amijail Sánchez González i Leordan Enrique Cruz Gómez, którzy byli poszukiwani za promowanie, planowanie, organizację, finansowanie, wspieranie lub przeprowadzanie aktów terrorystycznych na Kubie albo za granicą. W związku z tym przeciwko nim toczy się obecnie śledztwo.
„Ponadto na terytorium Kuby aresztowano obywatela Kuby, Duniela Hernándeza Santosa. Podobno został wysłany ze Stanów Zjednoczonych, aby ułatwić dobicie do brzegu i przyjęcie grupy zbrojnej. Przyznał się do swojej roli” – czytamy.
Sekretarz stanu USA: Wyjaśniamy sprawę
– Natychmiast rozpoczęliśmy dochodzenie. W tej chwili w sprawę zaangażowane są Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Straż Przybrzeżna i inne służby. Większość informacji, którymi dysponujemy, pochodzi od władz kubańskich, które udostępniają je opinii publicznej i rządowi USA – mówił w środę sekretarz stanu USA Marco Rubio.
– Nie będę spekulować. Nie będę wyrażać opinii na temat czegoś, czego jeszcze nie wiem. Ale dowiemy się dokładnie, co się wydarzyło, i wtedy odpowiednio zareagujemy. (…) Wystarczy powiedzieć, że strzelaniny na otwartym morzu są niezwykle rzadkie. To nie zdarza się codziennie. Szczerze mówiąc, to coś, co nie miało miejsca na Kubie od bardzo dawna – dodał.
– Zazwyczaj nie podejmujemy decyzji w Stanach Zjednoczonych na podstawie tego, co mówią władze Kuby – podkreślał.
„Rządowi Kuby nie można ufać”
O wiele mniej ostrożnie wypowiadał się w mediach społecznościowych m.in. republikański kongresmen Carlos A. Giménez. „Dyktatura na Kubie zaatakowała łódź z Florydy i zamordowała osoby na pokładzie. Ten reżim należy wyrzucić na śmietnik historii!” – napisał w środę wieczorem.
Na wpis polityka zareagował prokurator generalny Florydy James Uthmeier. „Poleciłem Biuru Prokuratury Stanowej współpracę z naszymi partnerami federalnymi, stanowymi i organami ścigania w celu wszczęcia śledztwa. Rządowi Kuby nie można ufać i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby pociągnąć komunistów do odpowiedzialności” – stwierdził.
Strzelanina u wybrzeży Kuby
W środę nad ranem na kubańskich wodach terytorialnych zauważono łódź motorową, zarejestrowaną na Florydzie.
„Gdy jednostka nawodna wojsk Straży Granicznej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, przewożąca pięciu żołnierzy, zbliżyła się do statku w celu identyfikacji, załoga naruszającej przepisy łodzi motorowej otworzyła ogień do Kubańczyków, w wyniku czego dowódca kubańskiego statku został ranny” – informował kubański resort spraw zagranicznych.
Jak czytamy w komunikacie, „czterech agresorów na obcym statku zginęło, a sześciu zostało rannych”. „Poszkodowani zostali ewakuowani i otrzymali pomoc medyczną” – przekazało ministerstwo.
Więcej informacji na temat Kuby znajduje się w artykule: „Nowy ruch Trumpa. Tym razem grozi Kubie. 'Zero!’. Jest reakcja Hawany”.












