Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem na jednym z osiedli w Bystrzycy Kłodzkiej. Według relacji rzecznika Prokuratury Okręgowej w Świdnicy spotkało się tam czterech mężczyzn. – Trzech przeciwko jednemu. Doszło do kłótni. Jeden z mężczyzn wyciągnął pistolet i oddał kilka strzałów w kierunku 26-latka. Mężczyzna zginął na miejscu – relacjonował prok. Pindera. Dwaj pozostali uciekli z miejsca zdarzenia.
Prok. Pindera przekazał, że mężczyzna, który strzelał, sam zgłosił się w nocy z piątku na sobotę na policję. Został zatrzymany. Pozostałą dwójkę policjanci zatrzymali w sobotę rano. Byli nietrzeźwi.
– Ze wstępnych rozpytań zatrzymanych wyłaniają się sprzeczne wersje, więc nie jesteśmy w stanie dokładnie odtworzyć przebiegu wydarzeń. Został też zabezpieczony monitoring – powiedział prok. Pindera.
Dodał, że na razie prokurator nikomu nie postawił zarzutów. Zatrzymani mają zostać doprowadzeni do prokuratury w sobotę lub w niedzielę.
Polsat News: Mężczyzna mógł się bronić
Według źródła Polsatu News mężczyzna, który oddał strzały, mógł zostać wcześniej zaatakowany. Około godz. 22 świadkowie usłyszeli krzyki i odgłosy kłótni. Następnie padło pięć, sześć strzałów. Zdaniem świadków mężczyzna z bronią został zaatakowany przez trzy młode, agresywne osoby. Polsat News podaje również, że chwilę przed strzelaniną do podobnej kłótni doszło pod pobliskim sklepem monopolowym, gdzie agresywna trójka miała zaatakować dwóch innych mężczyzn.
Według świadków, z którymi rozmawiała telewizja, napastnicy następnie udali się na osiedle, gdzie zaczepili mężczyznę, który okazał się uzbrojony. Prokuratura potwierdziła, że strzelec posiadał pozwolenie na broń.
Prezes Szpitala Grochowskiego zwolniony. W tle anonimy pracowników z oskarżeniami na dziesięć stron – piszą Jakub Chełmiński i Michał Wojtczuk na Wyborcza.pl
Redagowała Kamila Cieślik












