-
W Strzelinie wybuchł pożar wiaty śmietnikowej, który rozprzestrzenił się na budynek mieszkalny.
-
Żadna osoba nie odniosła obrażeń, jednak jedna kobieta z dzieckiem została pozbawiona miejsca zamieszkania.
-
W akcji gaśniczej uczestniczyło około 50 strażaków, a z budynku ewakuowano 24 osoby.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak przekazała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Strzelinie, zgłoszenie o pożarze wpłynęło ok. godz. 5.40. Do zdarzenia doszło na rynku, a ogień objął pobliski budynek mieszkalny.
„Pierwsze zastępy jednostek ochrony przeciwpożarowej zastały na miejscu rozwinięty już pożar obejmujący również elewację budynku na wysokość trzech metrów” – czytamy w komunikacie.
Jak relacjonował reporter Polsat News Maciej Stopczyk, w akcji gaśniczej brało udział łącznie ok. 50 strażaków.
Z budynku ewakuowano 24 osoby. Pracę strażaków ułatwiły opady deszczu. Największe zniszczenia odnotowano w jednym z mieszkań na pierwszym piętrze. W wyniku wysokiej temperatury doszło do pęknięcia szyb w oknach.
Pożar w Strzelinie. Lokatorka z dzieckiem bez dachu nad głową
– Dzięki szybkiej i sprawnej akcji przeprowadzonej przez naszą straż pożarną nie ma tak dużych zniszczeń i przede wszystkim nikt nie ucierpiał. Mieszkańcy bardzo szybko zostali ewakuowani – relacjonowała w rozmowie z Polsat News burmistrz Strzelina Dorota Pawnuk.
Jak dodała, w pożarze najbardziej ucierpiała lokatorka, która mieszka z dzieckiem. – Będziemy musieli im zapewnić jakiś lokal zastępczy, a gminny ośrodek pomocy społecznej uruchomi zasiłki celowe – przekazała.
– Wyglądało to bardzo tragicznie, ale mieszkania nie są tak bardzo zniszczone i zlane. Mieszkańcy wkrótce będą mogli wrócić do swoich domów oprócz tej jednej pani – powiedziała burmistrz Strzelina.
Przyczyna pożaru dotychczas nie została ustalona.
-
Potężny pożar w Strzegomiu. Kłęby dymu nad miastem, alert dla mieszkańców
-
Ognisty podmuch na południu Francji. „Wieś była czarna od dymu”













