-
Jesienią krocionogi coraz częściej pojawiają się w domach, wybierając wilgotne i osłonięte miejsca takie jak piwnice, garaże czy łazienki.
-
Krocionogi są stawonogami, które w przypadku zagrożenia mogą wydzielać substancje drażniące dla skóry człowieka.
-
Aby ograniczyć ich obecność, należy usuwać wilgoć, likwidować kryjówki przy budynku i zabezpieczać szczeliny, przez które mogą się przedostawać.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Właśnie teraz możemy spotkać je w domu i lepiej pozbyć się ich wcześniej niż później. Gdy temperatura spada, krocionogi szukają wilgotnego schronienia. Szczeliny przy fundamentach, nieszczelne drzwi i okna oraz wilgotna piwnica ułatwiają im wejście. Pojedynczy osobnik nie oznacza inwazji, ale większa liczba powinna skłonić do sprawdzenia, co przyciąga je w pobliże domu.
Czym są krocionogi? To nie owady, lecz wijowate stawonogi
Krocionogi (Julidae) należą do stawonogów i gromady dwuparców. W Polsce występuje około 85 gatunków, m.in. krocionóg krwawoplamy (Blaniulus guttulatus) oraz krocionóg czarny (Cylindroiulus teutonicus).
W naturze krocionogi wybierają wilgotne, cieniste miejsca bogate w materię organiczną. Można znaleźć je w lasach, parkach, ogrodach, w próchnicznej glebie i pobliżu zbiorników wodnych. Ukrywają się pod liśćmi, kamieniami, drewnem, korą i donicami. Lubią też spróchniałe drewno. Są ważną częścią ekosystemu, ponieważ rozkładają martwe szczątki roślin i uczestniczą w obiegu materii w glebie.
Krocionogi mają wygląd, którego trudno nie zauważyć
Najbardziej charakterystyczne jest wydłużone, walcowate ciało podzielone na liczne segmenty. Krótkie nogi są rozmieszczone wzdłuż boków, a podczas ruchu tworzą charakterystyczną falę. Krocionóg przesuwa się płynnie, jakby kolejne pary nóg pracowały jedna za drugą.
Ciało krocionoga może być szare, brunatne, czarne, ciemnobrązowe albo szarożółte. Powierzchnia bywa matowa lub błyszcząca, a twardy pancerz wyraźnie dzieli się na segmenty. Rozmiary zależą od gatunku: od kilku milimetrów do kilku centymetrów długości.
Szczególnie ciekawie wygląda krocionóg krwawoplamy. Jego ciało jest szare lub szarożółte, a po bokach widoczne są czerwone plamki. Nie są one przypadkowym elementem ubarwienia. W tej części ciała znajdują się gruczoły obronne, z których zwierzę może wydzielać substancje odstraszające napastnika. Krocionóg czarny jest z kolei ciemny i błyszczący, a jego ciało może mieć około 3 cm długości. W zależności od gatunku liczba segmentów i odnóży może być bardzo duża, dlatego nazwa „krocionóg” wyjątkowo dobrze oddaje jego wygląd.
W chwili zagrożenia krocionóg często zwija ciało w ciasny kłębek i pozostaje nieruchomy. Niektóre gatunki dodatkowo wydzielają intensywnie pachnącą substancję obronną.

Czy krocionogi są groźne dla ludzi?
Krocionogi nie są zwierzętami, które polują na człowieka. Nie mają żądła ani szczęk przystosowanych do gryzienia ludzi, dlatego samo pojawienie się ich w domu nie powinno wywoływać paniki. Problemem może być jednak bezpośredni kontakt z wydzieliną obronną. W zależności od gatunku i wrażliwości człowieka substancje uwalniane przez krocionoga mogą powodować podrażnienie skóry, pieczenie, zaczerwienienie lub reakcję alergiczną.
Nie należy więc brać krocionoga do ręki ani pocierać oczu po kontakcie. Jeśli dojdzie do dotknięcia, trzeba dokładnie umyć ręce. Przy silnym pieczeniu, wysypce, pęcherzach lub obrzęku warto skontaktować się z lekarzem.
W internecie pojawiają się też twierdzenia o silnej toksyczności lub rakotwórczości wydzieliny. Nie należy ich powtarzać bez potwierdzenia, bo jej skład zależy od gatunku. Najważniejsze jest unikanie kontaktu z krocionogiem.
Dlaczego krocionogi nie powinny zadomowić się w domu?
Dom nie jest naturalnym środowiskiem krocionogów. Jeśli pojawiają się w piwnicy, garażu, łazience czy przy wejściu do budynku, zwykle oznacza to, że znalazły miejsce odpowiadające ich potrzebom. Najczęściej chodzi o wilgoć, chłód, kryjówki oraz łatwy dostęp do szczelin i zakamarków. W pomieszczeniach mogą gromadzić się zwłaszcza wtedy, gdy problem z wilgocią występuje przez dłuższy czas.
Krocionogi są uciążliwe, zwłaszcza gdy pojawiają się w dużej liczbie. W ogrodzie większość żywi się rozkładającą materią roślinną, ale niektóre gatunki uszkadzają kiełkujące nasiona, młode korzenie, cebule, bulwy czy owoce. Dlatego masowe pojawienie się przy domu warto ograniczyć, zamiast zwalczać pojedyncze osobniki w naturze.
Jak pozbyć się krocionogów z domu?
Pierwszym krokiem jest ograniczenie wilgoci. Warto wietrzyć pomieszczenia, usunąć przecieki i osuszyć zakamarki. Trzeba też sprawdzić piwnicę, garaż i przestrzeń przy fundamentach oraz uszczelnić szczeliny przy drzwiach, oknach i instalacjach.
Wokół domu trzeba usunąć sterty mokrych liści, desek, kamieni, kory i gnijących resztek roślin. Takie miejsca są dla krocionogów kryjówką. Warto też ograniczyć nadmierne podlewanie przy fundamentach.
Pojedyncze krocionogi można usuwać mechanicznie, bez dotykania ich dłonią. Można użyć rękawic, kartki, pojemnika lub odkurzacza, a następnie wynieść zwierzę na zewnątrz, z dala od wejścia do domu. Jeśli problem dotyczy doniczek, dobrym rozwiązaniem jest wymiana podłoża i dokładne sprawdzenie korzeni. Warto pamiętać, że środki chemiczne stosowane bezpośrednio przy roślinach mogą im zaszkodzić.
Gdy krocionogów jest bardzo dużo, można rozważyć zastosowanie preparatu przeznaczonego do zwalczania stawonogów biegających. Środki biobójcze należy stosować zgodnie z etykietą i tylko w miejscach, do których są przeznaczone. Przy nasilonej infestacji skuteczniejsze od ciągłego zabijania pojedynczych osobników może być zabezpieczenie zewnętrznej strefy budynku, ponieważ ogranicza drogę, którą krocionogi dostają się do środka.
Najważniejsze jest jednak znalezienie przyczyny problemu. Jeśli dom jest wilgotny, a wokół fundamentów zalegają liście i inne resztki organiczne, samo usuwanie krocionogów może przynieść tylko krótkotrwały efekt. Uszczelnienie budynku, osuszenie pomieszczeń i uporządkowanie najbliższego otoczenia ograniczają warunki, których te zwierzęta szukają. Dzięki temu jesienni goście mają znacznie mniej powodów, by przekraczać próg naszego domu.
Najbezpieczniej ich nie dotykać, ograniczyć wilgoć i usunąć kryjówki znajdujące się przy budynku. Takie działania mogą sprawić, że zamiast walczyć z setkami krocionogów później, problem uda się ograniczyć już po pojawieniu się pierwszych osobników. Warto też regularnie sprawdzać okolice drzwi, okien i krat wentylacyjnych. To właśnie tędy pojedyncze osobniki najłatwiej mogą dostać się do środka podczas chłodniejszych, wilgotnych dni.













