W lutym Sąd Rejonowy w Olsztynie skazał mężczyznę na karę łączną siedmiu miesięcy ograniczenia wolności, zobowiązując go do wykonywania nieodpłatnej pracy na cele społeczne. Oskarżony miesięcznie będzie musiał przepracować 30 godzin. Sąd nakazał też oskarżonemu zapłatę na rzecz pokrzywdzonej trzech tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.
Olsztyn. Syn posłanki PiS przegrał apelację. Sąd utrzymał wyrok za pobicie kobiety
Apelację od wyroku wniósł obrońca Michała A. Wskazał, że są błędy w ustaleniach sądu pierwszej instancji, ponieważ jego klient „nie kopał po głowie i całym ciele” pokrzywdzonej, a został mu przypisany taki zarzut i został za ten czyn skazany. Ponadto – jak dowodził obrońca, wyrok wobec Michała A. jest niewspółmiernie wysoki w porównaniu z karą, na jaką skazana została druga podejrzana. Prokuratura wniosła o oddalenie apelacji i utrzymanie wyroku sądu pierwszej instancji.
Sąd Okręgowy nie uwzględnił apelacji obrony i utrzymał wyrok sądu rejonowego. Jak podkreślił sędzia Dariusz Firkowski, nie ma podstaw w tej sprawie do warunkowego umorzenia kary.
Jak mówił, oskarżony został skazany na karę ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonania pracy na cele społeczne i to jest dla niego i dla współoskarżonej „nauczka na przyszłość, by nikomu więcej nie robić krzywdy”.
Posłanka tłumaczyła przemocowe zachowanie syna. „Była mu winna pieniądze”
Michał A. to syn posłanki PiS Iwony Arent, która w lipcu 2023 roku, kiedy media podały informację o prokuratorskich zarzutach i opublikowały film wskazujący, że to nagranie z pobicia, zawiesiła na kilka tygodni działalność publiczną.
„Sprawa zrobiła się głośna, po tym, jak posłanka PiS Iwona Arent wzięła syna w obronę, tłumacząc, że Paulina C. była mu winna pieniądze. Niedługo potem do sieci wyciekło jednak nagranie potwierdzające brutalny charakter zajścia” – opisuje Wyborcza.pl. Więcej na ten temat w artykule poniżej:
Brutalne pobicie kobiety przez syna posłanki
Do pobicia doszło 24 czerwca 2023 roku w mieszkaniu w Olsztynie. Według ustaleń prokuratora oskarżeni Michał A. i Magdalena T. bili pokrzywdzoną po twarzy i po głowie, kopali ją, ciągnęli za włosy i opluli. Ponadto Michał A. tego samego dnia na starym mieście w Olsztynie uderzył tę samą kobietę otwartą dłonią w twarz.
Pierwsza rozprawa odbyła się pod koniec 2023 roku przed Sądem Rejonowym w Olsztynie. Michał A. w jej trakcie nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów.
Z kolei Magdalena T. przyznała się do winy i wyraziła żal. Złożyła też wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Sąd uwzględnił ten wniosek i skazał ją na sześć miesięcy ograniczenia wolności. Zobowiązał ją do wykonywania 30 godzin pracy społecznej. Musiała też wypłacić pokrzywdzonej tysiąc złotych zadośćuczynienia.
Sprawa Michała A. została wyłączona do odrębnego postępowania. Sąd rejonowy, uzasadniając wówczas wyrok, zwrócił uwagę, że w pobiciu brały udział dwie osoby, a konstrukcja działania „wspólnie i w porozumieniu” opiera się na tym, że te osoby akceptują i uzupełniają swoje działanie. Wskazał, że osobą, która zadawała poważniejsze uderzenia i w większym stopniu użyła przemocy wobec pokrzywdzonej, była współoskarżona, która dobrowolnie poddała się karze. W ocenie sądu ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że mężczyzna w pełni akceptował i wspierał działania współoskarżonej.
Zaznaczył, że celem działania oskarżonego nie była chęć osiągnięcia jakiejś korzyści majątkowej czy wyrządzenia krzywdy. Tłem jego zachowania było zaangażowanie emocjonalne. Oskarżony miał w sobie złość i żal do pokrzywdzonej. Zdaniem sądu znalazł dla nich ujście najgorsze z możliwych.
***
Jesteś świadkiem przemocy lub masz podejrzenia, że komuś dzieje się krzywda?
Osoby, które mieszkają w sąsiedztwie osób, które podejrzewają o stosowanie przemocy, powinny pomóc potencjalnym ofiarom na kilka sposobów. Warto reagować zwłaszcza wtedy, gdy: słyszysz awantury, krzyki, płacz lub nietypowe hałasy. Świadkowie przemocy mogą porozmawiać z osobą krzywdzoną i zaoferować jej pomoc lub bezpośrednio zgłosić swoje podejrzenia na policję, do Ośrodka Pomocy Społecznej lub na „Niebieską Linię”, dzwoniąc pod numer 800 12 00 02. Warto pamiętać, że osoba krzywdzona często kryje sprawcę ze wstydu lub strachu – to jednak nie powinno zniechęcać do działania.
„Namawiamy do przyjrzenia się takim sytuacjom i udzielenia pomocy w celu przerwania przemocy. Weźmiesz wtedy udział w bardzo ważnym etapie przeciwdziałania przemocy – w interwencji. Twoja
interwencja może zapoczątkować proces wychodzenia z przemocy osoby pokrzywdzonej, ale przede wszystkim może pomóc zapewnić jej bezpieczeństwo” – apeluje „Niebieska Linia”.
Redagował Jan Latała













