Rok 2026 oznacza pełnoprawny start systemu kaucyjnego w Polsce. Po miesiącach przygotowań konsumenci i producenci zaczynają realnie w nim uczestniczyć. O tym, jak wygląda nowa kaucyjna rzeczywistość, rozmawiamy z Katarzyną Bojko, Dyrektor Sprzedaży Krajowego Systemu Kaucyjnego Zwrotka S.A.
Beata Anna Święcicka, „Wprost”: Po miesiącach zapowiedzi w końcu mamy w Polsce system kaucyjny. Jak wygląda jego start z perspektywy operatora?
Katarzyna Bojko, Dyrektor Sprzedaży Krajowego Systemu Kaucyjnego ZWROTKA S.A.: Ostatnie miesiące to dla polskiego rynku gospodarki odpadami czas bezprecedensowej transformacji. Jako Krajowy System Kaucyjny ZWROTKA S.A., pierwszy operator, który otrzymał zezwolenie na prowadzenie systemu kaucyjnego w Polsce, z bliska obserwujemy proces, który z ambitnych planów legislacyjnych stał się codziennością milionów Polaków. Choć system formalnie wystartował w październiku 2025 roku, to styczeń 2026 roku jest prawdziwym momentem weryfikacji – kończy się bowiem okres ochronny dla produktów bez oznaczeń kaucyjnych wprowadzanych do obrotu.
Co zatem mówią pierwsze statystyki?
Od 1 stycznia producenci są zobowiązani do wprowadzania na rynek produktów objętych kaucją i już teraz widać to na półkach sklepowych.
Patrząc na dane operacyjne, sytuacja jest bardzo czytelna: w październiku 2025 roku we wspólnej bazie zgłoszonych było około 530 rekordów, a dziś jest ich już ponad 4000.
To oznacza tysiące produktów dostępnych w sprzedaży z oznaczeniem kaucji. Pokazuje to również, że system nie startuje jednocześnie „z dnia na dzień”, tylko rozwija się stopniowo wraz z rosnącą liczbą opakowań w obiegu.
Jak oceniłaby Pani te pierwsze tygodnie funkcjonowania systemu kaucyjnego w Polsce?
Z perspektywy operatora widzimy wyraźny dualizm. Z jednej strony infrastruktura techniczna – zarówno butelkomaty w dużych sieciach, jak i systemy zbiórki manualnej w mniejszych punktach – była skutecznie wdrażana. Nasz autorski system IT, eZwrotka, pozwala na bieżąco monitorować przepływy i rozliczenia, co daje sklepom poczucie bezpieczeństwa logistycznego i finansowego.
Z drugiej strony największym wyzwaniem minionego kwartału była bardzo mała liczba opakowań – sytuacja, w której gotowość operacyjna punktów zbiórki wyprzedzała dostępność towaru na półkach.
Zgodnie z danymi Ministerstwa Klimatu i Środowiska jeszcze w listopadzie 2025 r. w obrocie znajdowało się ok. 60 mln opakowań z logo kaucji, co przy skali polskiego rynku było kroplą w morzu.
Konsumenci często odchodzili od butelkomatów z kwitkiem, nie rozumiejąc, że ich „stara” butelka – mimo identycznego kształtu – nie posiada jeszcze wymaganego oznaczenia kaucji. Dziś ten problem stopniowo znika wraz z naturalną rotacją zapasów magazynowych.
A jak oceniłaby Pani podejście branży handlowej? Które sklepy inwestują w butelkomaty, a które wybierają zbiórkę manualną?
Wiele sklepów, zwłaszcza mniejszych i średnich, wstrzymywało się z inwestycjami w automaty RVM, decydując się na bezpieczniejszy wariant wejścia w system, czyli zbiórkę ręczną.
Szacujemy, że około 80 proc. punktów zbiórki rozpoczęło udział w systemie właśnie od zbiórki manualnej. Była to racjonalna decyzja: przy niewielkiej liczbie opakowań na rynku inwestowanie w urządzenia nie miało jeszcze ekonomicznego uzasadnienia. Ten trend będzie się jednak zmieniał – już teraz widzimy rosnące zainteresowanie rozwiązaniami automatycznymi.
Już dziś porównanie liczby zwrotów z października i listopada 2025 r. z danymi ze stycznia 2026 r. pokazuje bardzo wyraźny wzrost. Wraz z rosnącą masą opakowań w obiegu oraz większą świadomością konsumentów system zacznie się skalować znacznie szybciej. Z perspektywy operatorów można zakładać, że prawdziwe „rozkręcenie się” systemu dopiero nastąpi. Przewidujemy, że będzie to w drugim i trzecim kwartale 2026 roku, kiedy zbiórka osiągnie wolumeny uzasadniające szerszą automatyzację.
Równolegle do zmian rynkowych trwają prace legislacyjne, które mają istotne znaczenie dla części producentów. Na jakim są etapie?
Senat nie zgłosił poprawek do nowelizacji ustawy wydłużającej do końca 2028 r. możliwość funkcjonowania prywatnych, bezparagonowych systemów zbiórki butelek szklanych wielokrotnego użytku, działających równolegle z ogólnopolskim systemem kaucyjnym. Nowelizacja trafiła już do podpisu Prezydenta.
Nowe przepisy pozwalają producentom, którzy prowadzili własne systemy zbiórki przed wejściem w życie ustawy z 2023 r., kontynuować je na dotychczasowych zasadach do końca 2028 r. Warunkiem jest zgłoszenie zamiaru dalszego prowadzenia takiego systemu do ministra właściwego ds. klimatu do końca marca 2026 r.
To rozwiązanie jest szczególnie istotne dla branży piwowarskiej, która od lat posiada własną, sprawnie działającą infrastrukturę zbiórki butelek zwrotnych. Warto jednak podkreślić, że nowe przepisy nie zwalniają producentów z obowiązku osiągania wymaganych poziomów zbiórki – niezależnie od tego, czy działają w systemie ogólnopolskim, czy w ramach systemu własnego.
Istotnym uproszczeniem pozostaje również fakt, że w ramach tych systemów przy zwrocie butelek nie będzie wymagane okazywanie dowodu zakupu, co zwiększa wygodę konsumentów.
Dziękuję za rozmowę.












