-
Szopy karłowate z wyspy Cozumel uczą się wykorzystywać śmieci jako zabawki, co potwierdza ich adaptacyjne zdolności.
-
Szopy stały się inwazyjną plagą w Europie i wpływają niszczycielsko na lokalną faunę, zabijając mniejsze zwierzęta.
-
Szop karłowaty jest krytycznie zagrożonym gatunkiem ograniczonym do wyspy Cozumel, gdzie żyje około 200 osobników.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
To one pomogły szopom zdobyć tak rozległe obszary, wkroczyć do miast i przystosować się do życia w nich, a także stać się zwierzętami inwazyjnymi w Europie. Przypomnijmy, że szopy pracze wypuszczane jeszcze przed drugą wojną światową w Niemczech, opanowały spore połacie tego kraju, a także dotarły do sąsiednich. Są w Belgii, Holandii, Czechach, także w Polsce, gdzie stały się inwazyjną plagą. Wpływ szopów na polską przyrodę jest niszczycielski, a amerykańskie zwierzęta zabijają każde mniejsze zwierzę, jakie wpadnie w ich sprawne łapy – od raków przez traszki, żaby po ptaki i ich gniazda.
Spryt uczynił z szopów zwierzęta błyskawicznie dostosowujące się do okoliczności. Te ssaki potrafią również mieszkać w miastach, zresztą nie tylko amerykańskich, ale także europejskich. W Niemczech za najbardziej „zaszopione” miasto uważa się Kassel.
Szop karłowaty jest zagrożonym gatunkiem
Szop pracz z Ameryki Północnej i szop krabożerny z Ameryki Południowej są wszędzie liczne i szeroko rozpowszechnione, ale trzeci gatunek – szop karłowaty – jest bardzo rzadki i uważany za krytycznie zagrożony. Na meksykańskiej wyspie Cozumel mieszka tylko 200 tych ssaków i zagraża im wiele niebezpieczeństw, w tym ludzie i ich presja.
Nowe badania na temat szopów karłowatych pokazały jednak, że i one mają doskonałe zdolności przystosowawcze. Jak czytamy w „Wild”, otwiera się w nowym oknie, obserwacje tutejszych młodych szopów pokazały, że bawią się one zabawkami samodzielnie wykonanymi z papieru i innych śmieci znalezionych w koszu na śmieci. Zanurzają je w wodzie, toczą po piasku na plaży tak długo, aż zgniecione śmieci staną się piłkami. Następnie dzielą się tym zachowaniem społecznie, tzn. uczą inne szopy, jak z ludzkich odpadków zrobić piłkę.
Te obserwacje sugerują, że szopy karłowate mogą uczyć się od siebie nawzajem korzystania z przedmiotów – czytamy. To odkrycie jest ważne, ponieważ pomaga lepiej zrozumieć, w jaki sposób zwierzęta nabywają nowe umiejętności, w tym szkodliwe.
Wedle naukowców, właśnie szopy mogą być bardzo przydatnym gatunkiem do badania kwestii dotyczących zwierzęcej kultury materialnej i reagowania zwierząt na to, co przynosi im ludzka cywilizacja. Te ssaki łatwo wchodzą w interakcje z nowymi obiektami i środowiskami antropogenicznymi, rozwiązują nowe problemy, szybko się uczą. Szopy nie tylko osiedlają się blisko człowieka, ale wykorzystują nowe materiały na swoją korzyść.



