W skrócie
-
Sztorm Johannes spowodował największe od dekady zniszczenia w lasach Szwecji, obejmując co najmniej 10 mln metrów sześciennych drzew.
-
Zniszczenia koncentrują się głównie w regionach Dalarna i Gaevleborg na północ od Sztokholmu.
-
Skutki burzy wpływają negatywnie na środowisko, rynek drzewny oraz generują dodatkowe koszty dla właścicieli lasów.
Według urzędników straty obejmują co najmniej 10 mln metrów sześciennych lasów, przede wszystkim w regionach Dalarna oraz Gaevleborg, położonych na północ od Sztokholmu.
Sztorm Johannes, który w dniach 27-28 grudnia nawiedził Norwegię, Szwecję oraz Finlandię, w Górach Skandynawskich w porywach miał siłę huraganu. W Szwecji trzy osoby zginęły przygniecione przez drzewa, a 40 tys. odbiorców nie miało prądu.
W kolejnych dniach sytuację pogorszyły obfite opady śniegu, które obciążają nadwyrężone gałęzie. W wielu miejscach przeprowadzenie inwentaryzacji wciąż jest niemożliwe. Istnieją obawy, że ostateczny bilans strat może być większy.
To jeden z największych sztormów w Szwecji
Według urzędu Skogsstyrelsen największe szkody w szwedzkich lasach w historii prowadzonych statystyk od lat 30. XX w. wyrządził sztorm Gudrun z 2005 r., gdy zniszczeniu uległo 75 mln metrów sześciennych terenów leśnych. Zniszczenia wichury Johannes, 10 mln metrów sześciennych lasów, szacowane są jako czwarte największe.
Szwedzcy eksperci podkreślają, że zniszczenia tej wielkości wpływają nie tylko negatywnie na środowisko, ale mogą zachwiać rynkiem drzewnym. Dla właścicieli lasów, którymi w Szwecji oprócz państwa są również osoby prywatne, firmy, a także król oraz luterański Kościół Szwecji, oznaczają wyższe koszty prowadzenia gospodarki leśnej.













